Słowo Olgierda

Roman Giertych przeciwko antysemityzmowi

Posted in polityka, przemyślenia by Olgierd on 12 lipiec, 2006

Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że moje polityczne wpisy na tym blogu są obliczone li tylko na tanią popularność – pojechać po PiS i spółce, i jakoś to będzie. Otóż nie: jak będzie dobrze i mądrze, to pochwalę.

Dziś chwalę Romana Giertycha, który parę dni temu pojechał na uroczystości do Jedwabnego, a dziś odżegnuje się od antysemityzmu. Nie chce mi się dumać nad tym jakie to przyczyny nim obecnie kierują, czy zwykły koniunkturalizm polityczny, czy po prostu postanowił wreszcie dać wyraźny sygnał, że pewnych zjawisk nie zamierza tolerować w swoim otoczeniu (bo osobiście antysemickich haseł z jego ust akurat nie słyszałem). Dobre jest to, że pokazał, że jednak potrafi “zachować się”, po drugie – nie będę ukrywał – cieszy mnie potencjalny konflikt z ortodoksami ruchu, którzy już widzą w nim zdrajcę. Im mniej wsparcia prominentnych polityków czuć będą środowiska nazistowskie, tym słabsi będą się czuć, no i tym mniej będzie ich telewizja pokazywała (jak wiadomo wszelkie parady i kontrparady nie spotkałyby się z takim zainteresowaniem TV gdyby nie szansa spotkania tam jakiegoś ważnego posła czy radnego).

Tak czy inaczej – dla mnie duży gest Giertycha, także ze względu na jego nazwisko.

Blogged with Flock

Odpowiedzi: 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. azraelk said, on 12 lipiec, 2006 at 1:49 pm

    Jest jedna sprawa, o której mało kto wie… ja to usłyszałem na spotkniu takiej małej partyjki ( UPR )… ponoć Jędrzej Giertych nigdy nie spotkał się ze swoją synową…

  2. byte said, on 12 lipiec, 2006 at 2:52 pm

    Tyle że Giertych udaje, że tego typu tradycje już dawno LPR ma za sobą. Bzdura. Farfał. Jak się czuje? Dobrze się czuje. Wierzejski. Wiceprezes LPR, drugi człowiek po Giertychu? Jak się czuje? Wyśmienicie. Jeszcze o nim usłyszymy.

    Giertych robi, co robi, bo musi. Nie ma innego wyjścia, jeżeli nie chce żeby się Jarek na niego pogniewał.

  3. byte said, on 12 lipiec, 2006 at 2:53 pm

    Ach, no i jeszcze ci kolesie od zamawiania piwa, wysoko w LRP postawieni. Ktoś dostał kopa w dół? Ktoś przeprosił. W życiu.

  4. Olgierd said, on 12 lipiec, 2006 at 5:59 pm

    Nawet jeśli koledzy Giertycha czują się dobrze i awansują być może będą musieli ździebko przymknać się na pewne tematy. I to już jest dobrze. A jeśli oparcie stracą różne grupy skrajne – brunatne, narodowosocjalne, jak zwał tak zwał – to jak dla mnie jeszcze lepiej.

  5. Mikołaj said, on 13 lipiec, 2006 at 3:41 pm

    Olgierd, nie miej złudzeń. Giertych powiedział to, co powiedział wyłącznie dlatego, że musiał. Czemu musiał?
    1. Zrobiła się spora afera, która niskich notowań LPR nie poprawia — trzeba było reagować natychmiast.
    2. Giertych doskonale wie, że jego oświadczenie będzie argumentem do uciszania krytyków LPR / Giertychjugend, sugerujących brunatność tych formacji. Swoim można na zamkniętych spotkaniach powiedzieć, że to oświadczenie było wymuszone i tak naprawdę Wódz tak nie myśli.
    3. Bez takiego oświadczenia Kaczyński mógłby wreszcie zrozumieć, że trzymanie Giertycha i LPR w rządzie na dłuższą metę nie popłaca. Zawsze mógłby go wymienić na Pawlaka i PSL — koszt stołków ten sam, a obciach mniejszy. Z kolei dla Giertycha wylot ze stołków oznaczałby marginalizację na scenie politycznej, przerżnięte wybory samorządowe i… własny koniec.

  6. Olgierd said, on 14 lipiec, 2006 at 6:55 am

    No i właśnie jak się okazuje gest Giertycha okazał się być kijem włożonym w mrowisko: http://azraelk.wordpress.com/2006/07/13/znow-o-romanie-g/ Nawet jeśli jedynym rezultatem będzie skłócenie tych środowisk oraz absencja polityków LPR na durnych manifestacjach – też dobrze.


Napisz odpowiedź