Słowo Olgierda

O tym, co ruszył z posad Słońce a wstrzymał Ziemię

Opublikowany w polityka by Olgierd w dniu lipiec 17th, 2006

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ruszenia Słońca, wstrzymania Ziemi oraz rozwiązania pozostałych palących problemów trapiących społeczeństwo

Na podstawie art. 1 ustawy o wprowadzeniu IV Rzeczypospolitej oraz odzyskaniu instytucji z rąk czworoboku zarządza się co następuje:

1. Z dniem dzisiejszym rusza się z posad Słońce a wstrzymuje Ziemię.

2. W związku z powyższym nakazuje się od dnia jutrzejszego Słońcu krążyć wokół Ziemi, zaś kuli ziemskiej cierpliwie czekać na każdy obieg, który ma trwać ni mniej ni więcej jak 365 dni.

3. Ponadto w celu ochony moralności publicznej zarządza się:
1) nie istnieje tzw. ciemna strona Księżyca, to plotki i pomówienia,
2) stopa ludzka nie stanęła na powierzchni Srebrnego Globu,
3) człowiek nie pochodzi od małpy, z wyjątkiem osób, o których mowa w załączniku nr 1 do rozporządzenia,
4) likwiduje się literę “ó”.

4. Nakazuje się nauczycielom wszystkich szkół IV Rzeczypospolitej nauczać o faktach wskazanych powyżej, ze szczególnym uwzględnieniem prawidłowego przygotowania do matur. Jednakże do zaliczenia matury z astronomii wystarczyć powinna znajomość nazw dwóch planet bądź nazwiska Pana Twardowskiego.

podpisano: Roman Giertych

Wildstein musi odejść!

Opublikowany w polityka by Olgierd w dniu lipiec 17th, 2006

Wicepremier Andrzej “Dyzma” Lepper stawia na swoim: nie daje Kaczyński posad w rządzie, to chociaż wykosimy inszych z inszych posad. Znaczy się nie dopuszcza Wildstein godnych członków Samoobrony (wykształconych, z maturą) do piastowania stanowisk w kierownictwie TVP - to my tego Wildsteina za karę odwołamy. “Wildstein musi odejść!

Nie będę ukrywał, że jestem bardzo zadowolony z rysującego się pola konfliktu. Po pierwsze rozjuszony prezes TVP będzie mniej chętny aby wpuszczać ludzi z Samoobrony nie tylko na posady ale i przed kamerę. Wildstein jest silną osobowością, raczej bezkompromisową i w tym akurat przypadku to doskonała cecha. Do bezpośredniego starcia z opalonym ex-bokserem niewątpliwie dojdzie i chociaż Jarosław Kaczyński musi dbać o ego swojego lewoskrzydłowego, musi też pilnować interesów w telewizji, dlatego nie powinien być skłonny osłabiać prezesa Wildsteina.

To wariant optymistyczny. Wariant pesymistyczny jest taki, że telewizja się ugnie, Lepperowi uda się wymusić obsadzenie stanowisk dyrektorskich swoimi ludźmi, dzięki czemu już w jesiennej kampanii będzie mógł liczyć na dobre słowo z mrugającego ekranu (stąd nacisk na wrzesień jako miesiąc zmian). Kaczyński poświęci Wildsteina na ołtarzu zagłaskiwania koalicjanta a my będziemy mieli taką telewizję jaką sobie Samoobrona i jej przewodniczący wymarzyła.

Znów ten Liban…

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu lipiec 17th, 2006

Nie sposób nie odnieść się do obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. To co kilka tygodni temu wydawało się tylko raptownym acz krótkotrwałym zaostrzeniem stosunków przeradza się w regularną wojnę Izraela z Hezbollachem - toczoną na terytorium Libanu. Zaczęło się od pojmanych żołnierzy izraelskich, kończy blokadą morską portów, wzajemnymi bombardowaniami, masową ucieczką obcokrajowców z Bejrutu i innych miast.

Władze libańskie mogą być tylko bezbronnymi obserwatorami tych zmagań. Nie da się im zarzucić tolerowania baz Hezbollachu na jego obszarze - terroryści są wspierani przez Syrię, która sprawuje nad sąsiadem swoisty protektorat. Nie mają sił - wojska, sojuszników - aby wyrzucić obozy treningowe i bazy poza granice państwa. Syria, co oczywiste, też nie jest tym zainteresowana.

Bardzo ciekawą diagnozę problemu postawił w swoim blogu Adam Szostkiewicz. Podpisuję się pod nią dwoma rękoma, szczególnie pod zdaniem “Izrael ma prawo do istnienia i obrony”. Terroryzm nie jest rozwiązaniem na miarę XXI wieku, na terroryzmie nie da się zbudować żadnego państwa, także Palestyny.

Trzeba szukać rozwiązania. Korci umiędzynarodowienie problemu i zaangażowanie w rozwikłanie sporu UE oraz NATO przy udziale Rosji, tu jednak mam poważne wątpliwości. Nie wiem na ile Rosja zaprzestała wspierania Syrii oraz finansowania ekstremistów palestyńskich (być może na fali antyczeczeńskiej nie chce mieć nic wspólnego z muzułmanami, w co jednak wątpię). Natomiast wiem, to właśnie Rosja najlepiej wychodzi na destabilizacji w rejonie - szybujące w nieboskłon ceny ropy zwiększają zyski Gazpromu, który - czyżby nieprzypadkowo? - dostał niedawno ustawowy monopol na eksport gazu z Rosji.

W ten sposób doszło do odwrócenia sytuacji z lat 80-tych ubiegłego stulecia, kiedy to zmyślna polityka Reagana pozwoliła na utrzymanie cen surowców na tak niskim poziomie, że ZSRR nie mógł zarabiać na jego eksporcie, przez co dość szybko przestało go być stać na prowadzenie wojny w Afganistanie. Dopóki niepewność będzie przekładała się na wysokie ceny ropy, zaś Rosja będzie budowała lwią część dochodów z eksportu na ropie właśnie (ropy, co ważne, która jest wydobywana nie w tym rejonie), w jej interesie nie będzie unormowanie stosunków pomiędzy Izraelem i sąsiadami, a także np. uspokojenie Iraku.

Nie będę budował wizji przyszłości, nie mam talentów prof. Kurowskiego, który jakoby miał swego czasu wyliczyć upadek komunizmu. Nie wiem jak skończy się ta wojna, ale mam nadzieję, że Palestyńczycy - ogólniej: Arabowie - będą w stanie pokojowo współistnieć z Izraelem na jednej ziemi.