Słowo Olgierda

Srebrniki

Opublikowany w media, przemyślenia by Olgierd w dniu sierpień 18th, 2006

Sprawa Herberta wydaje się być wyjaśniona. Naczelny odszczekał, Wprost dostało po łbie, prawda się obroniła, kłamstwo i prowokacja wyszły na jaw.

Donosicielstwo jest zawsze paskudne. Ubeccy kapusie niewiele się tu różnią od przydurnych i budzących niesmak dziennikarzy “Wprost”. Równie gorszy mnie wspieranie donosicielstwa - na swój sposób takie poplecznictwo jest gorsze od samego kapowania.

Dlatego wielkim zgrzytem jest dla mnie postawa Agory, która odsunęła wprawdzie Lesława Maleszkę “Ketmana” od prac redakcyjnych, ale - jak pisze Dominika Wielowieyska w swoim blogu - płaci mu “coś w rodzaju zapomogi (…) takie prawo Gazety jako firmy prywatnej”.
Pal licho skąd Agora ma te pieniądze. Jestem po prostu zdania, że ludzie, którzy mają usta pełne zasad, moralności i przyzwoitości nie powinni płacić facetowi, który donosił na swoich przyjaciół.
Dziwne, ale przypomina mi się historia pewnego gościa, który też w zamian za zapomogę w twardej walucie wydał przyjaciela.

Sprawę wygrzebała Piąta Władza, ale przyznaję, że Wielowieyską będę odtąd czytać z wielką ciekawością.

Akcja Obywatelska wygrywa!

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu sierpień 18th, 2006

Poparłem Akcję Obywatelską prawie od samego początku jako sprzeciw wobec manipulacji PiS i satelitów w ordynacji wyborczej.
Nie podoba mi się i nie podobał pomysł zmian w sposobie wybierania radnych, które pozwalają na “wjechanie” kandydatów partii B głosami oddanymi na partię A. To przejaw totalnego zdziczenia demokracji (podobnie jak zaproszenie Leppera do rządu to klasyczny przejaw ochlokracji).

Dziś okazuje się, że spryt parlamentarzystów opozycji - złożenie wniosku o publiczne wysłuchanie w sprawie projektu ustawy przez posła Witolda Gintowta-Dziewałtowskiego (SLD) - odsuwa prace nad zmianami ad calendas graecas, a na pewno poza kalendarz wyborczy. Parlamentarzyści PiS oczywiście są oburzeni, oskarżają opozycję o obstrukcję, ja jednak jestem zdania, że korzystanie z uprawnień przewidzianych ustawą nie jest obstrukcją. Skoro ustawa lobbyingowa pozwala na zarządzenie publicznego wysłuchania - kiedyś trzeba zacząć z tej zasady korzystać. Zgadzam się tu z Waldemarem Pawlakiem, który trafnie stwierdził, że demokracja nie jest wtedy gdy rzeczy się dzieją po myśli Prawa i Sprawiedliwości.

Natomiast panom z PiS (a szczególnie Dawidowi Jackiewiczowi, którego miałem możliwość poznać przeszło dekadę temu - jeszcze jako członka ROP) podpowiadam: będzie czas i możliwość na wprowadzenie sensownych zmian w ordynacji, na przykład wyborów większościowych.