Słowo Olgierda

Ja chcę króla!

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu wrzesień 29th, 2006

Dialektyka Kalego 2

Opublikowany w przemyślenia by Olgierd w dniu wrzesień 28th, 2006

Bergergate… prowokacja WSI i sterowanych dziennikarzy TVN… propozycja korupcyjna złożona przez prawą rękę Jarosława Kaczyńskiego… Roziew opinii potężny i zależny - co nie dziwi - od punktu widzenia (a więc prawdą jest, że “byt określa świadomość”?)

Mam na sprawę pogląd jasny i wyraźny: PiS zbiera głosy niezbędne do utrzymania się przy władzy za wszelką cenę. Wcześniej tą ceną było dopuszczenie do współrządzenia Leppera, dziś może być nawet “ruski agent”, byle trwać. Stąd inicjatywa Begerowej mogła wydawać się interesująca, zawsze parę cepów (bo przecież nie szabel) się przyda, układ wymaga poświęcenia. A że Lipiński dał się babie podejść jak dziecię… cóż, jakich ma się współpracowników, tak się plecie w tym bożym świecie…

Sprawa jest poważna, przy czym - zaznaczam - nie chodzi mi o propozycje obejmowania stanowisk i załatwiania “biorących” miejsc na listach do sejmiku. To smutna norma, ale jednak norma. Problemem jest wzięcie pod uwagę możliwości spłaty prywatnych długów uciekinierów z Samoobrony z kasy sejmu. Nawet jeśli Lipiński wiedział, że tak się nie da, albo nawet jeśli nie wiedział tylko tak sobie plótł - same dywagacje dyskwalifikują go jako polityka, jako ministra. To jest zapowiedź usiłowania korupcji, nawet jeśli to nieudolne usiłowanie miałoby spełznąć na niczym.

Zdumiewa mnie jednak postawa prominentnych polityków PiS oraz publicystów sympatyzujących z obecną władzą. Jeśli bowiem założymy, że cała checa to wyłącznie prowokacja zmontowana przez służby specjalne, to: w jaki sposób WSI uzyskało przełożenie na Lipińskiego, że zgodził się on pleść takie androny? Musieli mu chyba dodać czegoś do zupy, podobnie jak Gabrielowi Janowskiemu kilka lat temu, prawda? Bo to przecież z ust Lipińskiego padają słowa o funduszu sejmowym, tak?
Z drugiej strony dla kontrastu przekonuje się nas, że nic się nie stało, że taka jest przecież norma. Owszem, dzielenie się posadami (i tworzenie tych posad pod konkretne osoby) to jest obrzydliwa norma, podział łupów wymaga ofiar, za które płacimy my wszyscy - ale skoro nie ma sprawy, skoro Lipiński nie powiedział nic złego to gdzie miejsce na ubecką prowokację?

Rzecz jest jasna, każdy wyrabia sobie pogląd w zależności od własnych sympatii politycznych. Pamiętam jak się wkurzałem na polityków SLD, którzy także w sprawie starachowickiego przecieku mówili, że nic się nie stało, że nikt nie puścił farby. Pamiętam jaki szum był po tym jak się okazało, że poseł Pęczak ma fajnego mercedesa z przyciemnianymi szybami. Wówczas wydawało mi się, że nie ma większego gada nad czerwoną lewicę, że to oni mają monopol kłamstwo, draństwo i prymitywne łgarstwa, że w utrwalaniu kolesiowskich układów nie ma od nich lepszych.
Wydarzenia ostatnich tygodni dowiodły, że Jarosław “TKM” Kaczyński nie zboczył ze ścieżki wytyczonej przez rząd Millera. Dobry pezetpeerowiec Jasiński zabezpiecza odcinek spółek Skarbu Państwa, dobry Lepper był dobry, dopóki nie zaczął bruździć. Dorzućmy krycie sprawy SKOK-ów, manipulacje przy śledztwie w sprawie WBR… cytując de Tocqueville’a “wiele się musi zmienić, żeby wszystko zostało po staremu” (nb. polecam młodym pseudoprawicowcom i pseudokonserwatystom troszkę “zatęchłej” literatury - Locke, de Tocqueville, Smith, Burke, Raynd… nie samą “Gazetą Polską”, Semką a nawet RAZ-em człowiek żyje.)

Nie będę płakał nad rządem Jarosława Kaczyńskiego. Im prędzej odejdzie w niebyt i niepamięć, tym lepiej, także dla tej części prawicy, która zapomniawszy o pryncypiach poparła feralny projekt. Im prędzej odejdzie Kaczyński, a prawica otrząśnie się z fatalnego zauroczenia prowadzącego do poparcia dla rządu skorumpowanych nieudaczników i socjaletatystów, tym lepiej.

Precz z rządem Jarosława Kaczyńskiego!

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu wrzesień 27th, 2006

Afera Lipińskiego powinna stać się gwoździem do trumny tego rządu - rządu socjaletatystów, sprzedajnych nieudaczników, zakłamanych i pozbawionych moralności oszustów politycznych.
Zgadzam się (nieczęsto) z Janiną Paradowską, że sprawą usiłowania skaperowania Begerowej powinno zająć się Centralne Biuro Śledcze. Kupczenie stanowiskami i oferowanie spłaty długów z publicznych pieniędzy to skandal jakich mało (chociaż niektórym, jak widać, nadal mało… przykład 1, przykład 2, przykład 3, przykład 4).

W obecnej sytuacji jedynym sensownym wyjściem jest natychmiastowa dymisja skorumpowanego rządu nieudaczników oraz rozpisanie przedterminowych wyborów w pierwszym technicznie możliwym terminie (konstytucyjnie możliwe byłoby nawet połączenie z wyborami samorządowymi 12 listopada).
Jestem natomiast zdania, że niedobrym rozwiązaniem jest pomysł na “rząd zgody narodowej” z Donaldem Tuskiem na czele. Koncepcja PSL jest obliczona wyłącznie na odwleczenie terminu wyborów, dzięki czemu Stronnictwo mogłoby złapać drugi oddech i zyskać parę procent poparcia na krytyce PiS. Nie dziwi mnie także głos SLD, które zapewne upatrywałoby w tym podobną szansę dla siebie.

Co do samej Platformy - już dziś ma ona pewne problemy z wiarygodnością (także za sprawą niejasnych konszachtów Tuska z Lepperem), zbratanie się z SLD oraz wiecznie obrotowym PSL mogłoby wyłącznie zaszkodzić ich wizerunkowi.
Gdybym był politykiem PO starałbym się za wszelką cenę dążyć do przedterminowych wyborów - tu i teraz. Sytuacja wymaga rozwiązań zdecydowanych.

PS Niestety, uważam, że nie można liczyć na prezydenta Kaczyńskiegp - dla którego, co ciekawe, obecne zamieszanie mogłoby oznaczać szansę na poprawę wizerunku. Pamiętam jak jesienią 1994 r. liczyłem na Wałęsę, że rozgoni parlament (korzystając z falandyzacji przepisów o terminie uchwalania budżetu), ten jednak - być może przestraszony oskarżeniami o skorzystanie z “wariantu Jelcyna” - zrezygnował ze swoich planów. Zawiodłem się wtedy, myślę, że dziś bezpieczniej będzie po prostu nie stawiać na zdecydowaną postawę prezydenta.

Kisiel

Opublikowany w media, polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu wrzesień 27th, 2006

Szczerze mówiąc - przeoczyłbym tę datę gdyby nie Azrael - dziś mija 15 lat od śmierci Stefana Kisielewskiego Mojego idola, z którego dorobkiem publicystycznym zapoznałem się - cóż, taka jest prawda - po jego śmierci.

O Kisielu można pisać długo i dobrze, chociaż pewnie są tacy, co napisaliby o nim źle (a to ze względu na ostrość formułowanych opinii). Dla mnie to przykład człowieka, który zawsze miał swoje zdanie i zawsze potrafił je sensownie wyłożyć. Bezkompromisowy, nie uznający koniunkturalizmu, zwalczający socjalistyczną głupotę ciętym piórem satyry. Geniusz polityki, który sukcesów w polityce nie odniósł, obrywał za prawdomówność (”dyktatura ciemniaków”).

Jestem ciekaw jakie byłoby jego zdanie o obecnej sytuacji w Polsce. Na pewno prowadziłby bloga, na którym łajałby po równo jednych i drugich, a dziś w telewizji zrąbałby Kaczyńskiego za wiadomą aferę, za co odżegnanoby go od czci i wiary.
Cały Kisiel…

Pierwszy Rywin IV RP

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu wrzesień 27th, 2006

Nocna zmiana w wykonaniu posła Adama Lipińskiego i Wojciecha Mojzesowicza - prymitywna próba skaperowania Renaty Beger do opuszczenia Leppera i zasilenia szeregów PiS - to wymowny przykład moralności rządzących polityków.
Porównania z aferą Lwa Rywina cisną się na usta automatycznie. Jest oto i zapowiedź układu, który może wiele:

Bo tam są różne możliwości, niektórym zależy na reelekcji, to my też mamy pewne możliwości, np. można się dogadać, jeżeliby komuś to odpowiadało, z Giertychem, Giertych ma w niektórych miejscach po prostu białe plamy, jeśli to się nałoży na siebie, to wtedy ten ktoś może wejść do klubu LPR-u, Giertychowi zależy, żeby się troszeczkę, że tak powiem nadymać i może mieć gwarancję reelekcji z listy LPR-u, też PiS wchodzi w rachubę, wchodzi w rachubę ten klub, tak, że tutaj pole manewru jest spore.


Oto minister Lipiński maluje przed posłanką Beger sielankową wizję: my mamy możliwości, można się dogadać także z Ligą. Ponieważ Liga jest cienka jak lód w kwietniu (swoją drogą ciekawe czy Giertych wiedział, że PiS traktuje go tak protekcjonalnie i naśmiewa z jego “białych plam” i “nadymania”, czy też brał udział w machninacji?), być może zadekujemy uciekinierów w LPR.
Układ może dużo, bo ma możliwości nawet w organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości:

Nie ma co pani tutaj okłamywać, ja bym to zrobił tak…z panią by się spotkał ktoś kto ma wiedzę na ten temat. Pani by powiedziała, o co chodzi, to znaczy on by przedstawił pani jak to się będzie toczyło, bo jeżeli coś jest… Ja się nie znam na tym, on pani powie i pani podejmie decyzję, jeżeli są jakieś sprawy one się toczą i mają taki przebieg, tego nie można w żaden sposób zatrzymać…


A więc Pan Lipiński już wie, że nawet jeśli sprawy się toczą i w zasadzie nie da się zatrzymać koła sprawiedliwości, to przecież “nie znam się na tym”, ale znajdzie się ktoś kto ma tę wiedzę tajemną i być może coś załatwi.
W układzie ewidentnie tkwi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który jeszcze przed okazaniem weksli, które są w posiadaniu Samoobrony już wie, że “ten proces jest wygrany”:

Ja rozmawiałem dzisiaj z ministrem Ziobro na ten temat i on twierdzi, że z jego wiedzy którą teraz ma, po rozmowach z prawnikami w ministerstwie, Lepper może uruchomić te weksle, to może trwać kilka miesięcy, przy czym nie jest w stanie wejść na majątek, jeżeli posłowie od razu zareagują. To znaczy to będzie tak: on uruchamia weksle, jest zgłoszona nie wiem w jakiej formule prawnej skarga czy odwołanie posła, weksel jest zablokowany, trwa proces i ten proces jest wygrany. Według Ziobro ten proces jest wygrany.


Zdanie to można interpretować dwojako: albo PiS ma (poprzez ministra) przełożenie na sądy, które będą odmawiały wydawania nakazów płatności z weksli, albo też zarozumiały minister tak doskonale czuje się w prawie wekslowym, że ma pewność swych racji.
Ale teraz oto zaczyna się najciekawsze:

Lipiński: Myśmy się dzisiaj zastanawiali nad tym czy nie uruchomić… Bo teoretycznie to nawet można Sejm obciążyć tymi pieniędzmi, gdyby Lepper… Teoretycznie jest to możliwe.

Beger: No ale jak? W jaki sposób?

Lipiński: No że Sejm… że komornik może odebrać do czasu jakby skutkowania tej apelacji posłów… że Sejm by jakby te pieniądze w jakiś, nie wiem jaki, nie jestem prawnikiem, prawny sposób zabezpieczył.

Beger: Finansował by jakby, tak?

Lipiński: Tak, bo myśmy też myśleli o tym żeby stworzyć jakiś fundusz, który do czasu kiedy ta sprawa nie będzie rozstrzygnięta mógł, że tak powiem, założyć za tych posłów, gdyby nie daj Boże tam wszedł komornik.


To zdumiewający, karygodny i przestępczy pomysł na sfinansowanie politycznej hucpy Prawa i Sprawiedliwości za pieniądze podatników, spłaty prywatnych długów paru nieudaczników, którzy weszli do sejmu, żeby zarabiać i dlatego zgodzili się na Lepperowy szantaż wekslowy pieniędzmi podatniczymi!
O nęceniu posłanki posadą wiceministra rolnictwa oraz gwarantowaniu mandatów do sejmiku z Piły nie wspomnę, to raczej norma.

Zamiast komentarza (którego cała sytuacja raczej nie wymaga - wymaga prokuratora) można przypomnieć aferę Lwa Rywina. Rywin siedzi w pudle, nie wychodzi na przepustki, nie będzie przedterminowego zwolnienia (i to pomimo doskonałego zachowania w więzieniu). Obecnie zareagować powinien co najmniej minister Ziobro oraz wicepremier Giertych, bo ich nazwiska pojawiły się w ustach Lipińskiego - przy czym Ziobro przywoływany jest jako wspólnik w procederze, szukający wyjścia z patowej sytuacji z wekslami…
Nie wierzę też, aby Lipiński - podobnie jak Rywin - poszedł do Beger z własnej woli. To spokojny człowiek, polityk cienia, raczej wykonawca woli Jarosława Kaczyńskiego niż strateg (i człowiek bardzo przyjemny). Wzięty na spytki przez prokuratora będzie musiał ujawnić kto za nim stoi, kto go skierował do Renaty Beger, jakaż to Grupa (Jeszcze) Trzymająca Władzę udzieliła mu plenipotencji do prowadzenia takich negocjacji z posłami Samoobrony, do składania deklaracji utworzenia funduszu na poczet pokrycia należności z weksli za pieniądze parlamentu.
Teza jest jasna: Adama Lipińskiego wysłał układ, ten sam układ, który kazał chronić za wszelką cenę ministra Jasińskiego (także za cenę ustępstw wobec Samoobrony), ten sam układ, który kazał chronić ministra Maciarewicza nawet po jego skandalicznej wypowiedzi. Temu układowi na imię Prawo i Sprawiedliwość (bardzo niewygodną nazwę nadali swej partii bracia Kaczyńscy…), a potrzebą chwili jest konieczność utrzymania się u steru za wszelką cenę.

Paradoksem historii będzie jeśli okaże się, że pozytywną rolę w całej aferze odegra Renata Beger. Ujawnienie kryminalnych machinacji ministrów skutkujące dymisją rządu, przedterminowymi wyborami oraz osadzeniem w więzieniu głównych aktorów spektaklu zapewni jej poczesne miejsce
w panteonie obrońców demokracji, przyćmiewając równocześnie wcześniejsze potknięcia i konflikty z prawem.
Myślę, że teraz Jarosław Kaczyński pluje sobie strasznie w brodę, że zamiast nieco przyciąć swoje ambicje i dogadać się z Platformą, zdecydował się paść w objęcia Andrzeja Leppera. Będzie tego strasznie długo żałował.

PS Wszystkie “srakowate” cytaty pochodzą od Adama Lipińskiego (za gazeta.pl), chyba że w tekście zaznaczono inaczej.