Fachowcy
Lepper grozi, PiS łagodzi - tak dziś można ocenić stan koalicji. “Zbyt wiele zostało jeszcze do zrobienia” - powiedział Marek Kuchciński pytany o słowa Leppera, który zapowiedział przedterminowe wybory na wiosnę.
Jeszcze niedawno niektórzy politycy PiS ledwo kryli się z absmakiem wywołanym zaproszeniem Samoobrony i Ligii do rządu. Pamiętacie jaką kwaśną minę miał premier Marcinkiewicz? Dziś dr Kaczyński nie ma tych wątpliwości - stąd mowa o nowych nominacjach oraz zaskakujących przetasowaniach.
Lubię polityków, którzy walczą z otwartą przyłbicą (ale nie przyłbicą Zawiszy Szaroburego). Dlatego za słuszną uznałem decyzję Jarosława Kaczyńskiego o zastąpieniu Marcinkiewicza (jakkolwiek Kaczyński jest gorszym premierem), stąd też nie dziwi mnie postawa działaczy partii Populizm i Socjalizm, którzy przestali owijać w bawełnę. Nie ma już gorzkich godów z Samoobroną, jest sojusz strategiczny, wspólny cel, wspólna ideologia. Nikt się z tym nie kryje, może z wyjątkiem Leppera, który z wolna przymuje postawę najbardziej pryncypialnego polskiego polityka.
Jakie czasy tacy ludzie - można powiedzieć. Stąd pewnie i rezygnacja z kształcących się bab (tak, wiem, grozi mi proces o zniesławienie) w rodzaju Chojarskiej i Beger, i zastąpienie ich młodymi, prężnymi, wykształconymi. Wierzejski reklamuje Ślusarczyka (ciekawe czy napisze o nim coś smakowitego na swoim skandalizującym blogu), dzielny ten człowiek zostanie rzucony na odpowiedzialny odcinek budowy 3 mln mieszkań.
O Jasińskim już nie chce mi się pisać. Panta rhei.


