Ja chcę króla!

Patrzam i patrzam na to co się dzieje i robi mi się a to śmieszno, a to niedobrze. Zły Lepper dobrze się z PiS-em zwąchał, ale że “warchoł” z niego to go “chamy” wywaliły z roboty (taki współczesny podział Puławy/Natolin?) – w końcu jeszcze niedawno sojusz z Samoobroną był korzystny właśnie dlatego, że za tą partią stoją funkcjonariusze esbecji. Teraz niedobry Lepper ma się zbratać – w wiadomym celu – z jego mocodawcami z PO i SLD, takie swoiste odnowienie dawnych układów i podziałów.
Furda panowie i panie, ja jestem ponad to. Ja chcę króla! I mówię to całkiem poważnie.
Posiadanie króla wiąże się z samymi plusami: nie ma wyborów, nie ma dyskutowania “kogoście znów wybrali”, nie trzeba robić sobie układu do reelekcji. Król wie o tym, że będzie królem w zasadzie od urodzenia i dziecko króla też o tym będzie wiedziało (jestem postępowy, a więc nie chcę ograniczyć dziedziczności tronu wyłącznie do mężczyzn). Król jest do swojego zawodu przygotowywany od małego, nie będzie się zatem uczył najpierw na kierownika PGR albo brygadzistę w hurtowni słodyczy. Owszem, młody król idzie do szkoły oficerskiej, idzie też na studia (także po to, aby zaznać życia…) ale przecież w żaden sposób nie umniejsza to jego królewskości.
Ważną sprawą jest jednak, aby z jednej strony król miał realną możliwość wpływu na nawę państwową, z drugiej jednak, aby między nim a Ludem były jakieś “zderzaki” – czyli rząd. Jak rząd podejmuje nieodpowiedzialne, niepopularne decyzje, to król – ku radości Ludu – odwołuje premiera i zapowiada, że odtąd będzie lepiej.
Poza tym król powinien gwarantować: równość i tolerancję religijną, swobody gospodarcze i polityczne, trójpodział władzy. Jego autorytet powinien służyć uspokajaniu emocji w najtrudniejszych dla kraju i poddanych chwilach.
W takich chwilach słyszę kluczowe pytanie: kto?
Sprawa jest prosta – zgodnie z ustawą konstytucyjną (do uchwalenia wspólnie przez PiS, SLD, PO i SO i LPR) powinien być to młodzieniec w wieku 18-30 lat, z któregoś z europejskiego rodu panującego, najlepiej potomek, który nie może liczyć na tron u siebie (a więc drugi-trzeci w kolejności “brania”). Dobrze byłoby gdyby był to innowierca, najlepiej z dworu, na sojuszu z którym powinno nam zależeć (także ze względu na coraz silniejszą polską diasporę w tym kraju).
Tą samą ustawą konstytucyjną powinno się go zobowiązać do poślubienia w ciągu 5-10 lat od objęcia tronu Polki z dobrego domu. Zrodzone w ten sposób dzieci powinny mieć obywatelstwo polskie (wyznanie, kolor oczu i włosów – nieistotne). Następcą tronu, jako już się rzekło, każdorazowo najstarsze dziecię panującego władcy.
Uchylam rąbka tajemnicy: moim zdaniem opisowi najlepiej odpowiada Książę Henryk Karol Albert Dawid Mountbatten-Windsor z Walii – młody, troszkę szalony, chyba przystojny, anglikanin, w Anglii mieszka dużo naszych ziomków, na tron u siebie nie może liczyć.
Sceptykom przypominam: monarchia w polskiej tradycji to dziewięć wieków, w zasadzie gdyby nie spisek PPS i uległa postawa Rady Regencyjnej mielibyśmy ją co najmniej do 1939 r.
Może czas odkręcić wicher historii?






Ty Olgierd chyba nie pamiętasz jak się u nas królów wybierało i jaki potem marny był ich los :-)
Nie pamiętam, nie było mnie wtedy na świecie ;-)
Ale mówię o monarchii dziedzicznej, a nie zepsutej republice.
Zamiast IV RP – II Królestwo Polskie ;-)
To musielibyśmy z Unii wystąpić, jedyna możliwa monarchia zgodna z prawem EU to monarchia parlamentarna, czyli mniej więcej taka, że Król(owa) pełni funkcje pokazowo-rozrywkowe. No i nie należy zapominać o tym, ile taki Król(owa) żre i ile trzeba wydawać na posiadłości ;)
A mnie się nawet model brytyjski podoba, może troszkę powiązany z systemem amerykańskim… Zresztą: bo ja wiem czy UE mówi coś o dopuszczalnym rodzaju monarchii? Jest parlament (100 posłów i JOW), jest rząd, jest głowa państwa, która ma uprawnienia powiedzmy podobne do prezydenta Francji.
A królestwo wcale nie musi kosztować więcej niż ta obecna Stajnia Auganowa.
Pytanie czy Lipiński i Mojzesowicz zgodzą się pojechać z ostatnią misją (misją odkupienia) – i skłonić Elę II do oddania wnuka na nasz tron?
a właśnie dziś rano dostalem; głupie trochę — ale skoro sam zacząłeś…
ps.
było.
http://www.ooops.pl/blog/?p=2083
oraz jeden taki chyba z Nowego Sącza zbiera podpisy; od paru lat już…
a ja chce normalnego państwa
Zamist składać swój los w rece sił wyższych, lepiej sam sie weź za siebie i podejmij odpowiedzialność za siebie i swoje otoczenie.
Król jest dla leniwych.
Bo ja wiem czy dla leniwych? Dlaczego dla leniwych? Dla leniwych to jest państwo opiekuńcze, władza, która wie lepiej itd. – a mnie się po prostu marzy wypierniczenie połowy wyborczej hucpy w kosmos.
Eee, to się nie uda. Posiadanie króla ma też swoje wady – właśnie dlatego, że się go nie wybiera, możne się zdarzyć tak, że król będzie marnym przywódcą.
Tak się składa, że w krajach, gdzie katolizcym nie jest dominujący oraz isnieje monarchia… jest normalniej… Szwecja, Norwegia, Dania… też bym chcial tak…
-> Azrael: ale np. w UK masz unię personalną monarcha-głowa kościoła, w Szwecji o ile pamiętam luteranizm jest religią quasi-państwową, pastorowie są na pensji państwowej (podobnie jak w Czechosłowacji po 1945 – wcześniej T.G. Masaryk wymyślił religię dosłownie państwową…)
Ale ogólnie dobry król sprzyja pokojowi religijnemu. I my jako Polacy nie mamy się tu czego wstydzić.
Co do kosztów… Jakby policzyć koszty organizacji wyborów, wydatki komitetów na wybory, koszty podlizywania się elektoratowi (nietrafione decyzje, niezawetowane ustawy…)… może król byłby tańszy…
Najlepiej wszystko w powietrze. Tak jak rotundę, jak Niesiołowski (podobno) pomnik -szkoda że nie siebie ;-) jak ja w dzieciństwie w powietrze bąka tylko pssssssss cicho sza. ;-) ;-)
@Olgierd pomysł niezły, niestety nie do przebicia. Większość dzisiaj uważa, że król to przeżytek, a nowoczesna jest demokracja (pisokracja).
Hmm a ja uważam, że nie przeżytek. Zresztą – jak policzyć to 7/15 państw starej Unii to monarchie, do tego dochodzi Norwegia, Liechtenstein, Monako, Sealandia…
Jednym słowem MONARCHIA KONSTYTUCYJNA nie z żadnym księciem angielskim wytrzaśniętym z powietrza …. skąd ten pomysł ???? W Konstytucji 3 maja jak wół jest napisane o monarchii i jej dziedzicznej dynastii. Uczyliście się historii powinno być to oczywiste, tym bardziej że KONSTYTUCJA 3 MAJA jest naszym narodowym symbolem. Gdyby Polska miała stać się monarchią to legalnym spadkobiercą korony jest oczywiście senior rodu Wettinów Maria Emanuel Wettin, (i wynika to właśnie z konstytucji z 1791 która formalnie nigdy nie została zniesiona) Ostatnio głośno o całej sprawie było w związku z rekonstrukcją korony ”chrobrego” przez złotnika Adama Orzechowskiego, który zaczął kierować ruchem który w przyszłości ma doprowadzić to ogólnopolskiego referendum właśnie w sprawie restauracji monarchii (Konfederacja Spiska) zresztą jeżeli Włosi i Grecy w referendum zadecydowali o zmianie ustroju na republikański to my możemy w podobny sposób go przywrócić. Dodatkowo małe sprostowanie, gdzie tu obawa o to że król będzie słabym przywódcą jeżeli monarcha w dzisiejszym czasach (w Europie) panuje ale nie rządzi od tego jest parlament (bez zmian) przecież to konstytucja określa jego zakres kompetencji. Powiem tak, ja bym się nie powstydził za króla który reprezentowałby mój kraj, jest to przecież wieli prestiż.
A ja z calym szacunkiem do wszystkich z Was czyz Król po pierwsze Katolik nie żre a sam trzyma post! po drógie Błogosławieni którzy bedą wezwani na jego uczte, trzecie to honor, sprawiedliwosc kompromisowość jak i nie współpraca świadoma ze SB różnych krajów… mądrość i taktyka do zasobów naturalnych kraju abyśmy umieli być krajem samo wystarczalnym!! Ostry i Giętki jak jego miecz…A wykształcenie w różnych dziedzinach to jego hluba.. No i sprawdzony na polu waliki musi byc jak sam.. A dla politykow to ma takie niespodzianki że na początku odrzucicie 95% bo wykrywacz kłamstw do zasad które powinien ustanowić aby nie bylo kłótni to żecz najbardziej naturalna na świecie.. w 5 lat jesteśmy przewspaniałym krajem o ile szponciciele zachłanni na kase go nie obalłą.. Ponadto pragne nadmienić iż podzielenie ,,realne,, na Państwowy sektor dzialajacy w sposob honorowy by zabezpieczyc ludzi, ktorzy pragna byc w nim i pod jego skrzydłami(drogi, kanalizacja,itp w 80%) jak i zawsze szansa w nim dla tych ktorzy zbładzili(bankruci,przestepcy)tylko z jedna szansa. Bo najwieksza ze sztuk jest wybaczac..A zreszta mogłbym wam cały system wypisac na naprawde mocnych korzeniach ale Wy niechcecie słuchac bo cały czas chodzicie na wybory.. O jeszcze ta druga strona prywatna- tez super zasady.. No i w panstwowym nikt nie zarabia wiecej niz Krół chyba rzecz jasna… Z powarzaniem
Ps. Ocknijcie sie w końcu
Ponadto pragnę nadmienić iż Król z miłości do Boga ogłosił by amnestie, bo i tak za wszystko bedziecie sądzeni po śmierci.. Takie życie.. Jeszcze raz- ocknijcie sie poki zostało troche jeszcze czasu…Pozdrawiam