Słowo Olgierda

Flaga

Opublikowany w prawo, przemyślenia przez Olgierd w dniu 10 październik, 2006

flaga

Często czytając kroniki kryminalne muszę szczypać się w nos. Dziś znów myślałem, że zasnąłem w pracy, przed komputerem – radomski sąd wlepił studentowi sześć miesięcy ograniczenia wolności za zdjęcie flagi ze słupa i machanie nią na ulicy.

Zaznaczam – na ile można wierzyć materiałowi prasowemu – człowiek zdjął flagę nie po to, żeby ją zniszczyć, zbrukać, znieważyć. Zdjął flagę i szedł z nią przez miasto, machając.
Jak sądzę w sprawie zastosowano art. 137 par. 1 kk, zgodnie z którym:

Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

I tu się muszę bardzo nie zgodzić. Student flagi nie znieważył (jak sądzę), nie zniszczył i nie uszkodził; dyskusyjne jest czy ją usunął – OK, w pewnym sensie usunął – ale tylko w celu dokonania prywatnego przemarszu przez miasto. Ale w ten sposób, rozdmuchując normę ad absurdum, można także zacząć ścigać te służby, które po obchodach ściągają wywieszone flagi.

Co więcej, już (dopiero!) dwa lata temu zmieniono brzmienie art. 15 ustawy z 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych, który wcześniej stanowił, iż

Godło i barwy Rzeczypospolitej Polskiej mogą być umieszczane, a hymn Rzeczypospolitej Polskiej wykonywany lub odtwarzany w sposób zapewniający im należną cześć i szacunek, w okolicznościach i warunkach przewidzianych w ustawie i przepisach wydanych na jej podstawie.

aby dziś przyjąć następującą treść

Godło i barwy Rzeczypospolitej Polskiej są umieszczane, a hymn Rzeczypospolitej Polskiej wykonywany lub odtwarzany w sposób zapewniający im należną cześć i szacunek.

A to dlatego, że interpretacja “okoliczności i warunków przewidzianych w ustawie” prowadziła do takich absurdów jak ściganie – w połowie lat 90-tych! – właściciela wrocławskiej automyjni, który w przypływie patriotycznych uczuć wywiesił biało-czerwoną na dachu swojego zakładu!

Zaprawdę, przypomina mi to praktykę komunistycznego reżimu, który prał pałkami ludzi, którzy chodzili po ulicach z oficjalnymi, legalnymi flagami ich kraju (z tym, że dziś prymitywną lolę zastąpił wyrafinowany kodeks postępowania karnego). Okazuje się, że nie mogę wziąć flagi i przejść się z nią ulicą, bo grozi mi za to odpowiedzialność z kodeksu karnego za znieważenie flagi państwowej.
(Zaznaczam w tym miejscu, że jeśli już trzeba było studenta za coś ścigać, to przywłaszczając sobie flagę mógł teoretycznie ponieść odpowiedzialność za kradzież, co jednak w przypadku mienia o wartości poniżej 250 zł oznacza wyłącznie zarzut z art. 119 par. 1 kw. Nie zgadzam się jednak z koncepcją, że kradzież flagi równa się jej znieważeniu!)

Wolność – prawdziwa wolność, a nie współczesna “wolność”, w której obywatel chce być wolny jak piesek na nowoczesnej, kolorowej, automatycznej smyczy, której drugi koniec trzyma państwo-właściciel (i obywatel chętnie sobie pobiega na tyle, na ile mu ta smycz pozwala, ale jak tylko pojawia się kałuża to leci do pana i prosi o wzięcie na ręce) – oznacza swobodę działania na tyle dużą, na ile nie godzi to w swobody innych jednostek. (Kiedyś ukuto opisowe porównanie o swobodzie, która kończy się gdzie zaczyna się czubek cudzego nosa.)
Ściganie człowieka tylko dlatego, że nadgorliwy strażnik miejski poczuł się strażnikiem Teksasu i dzięki cudom techniki mógł kierować pościgiem za zbrodniarzem – zbrodniarzem, który szedł przez miasto machając biało-czerwoną flagą – oznacza śmieszność tego państwa i jego funkcjonariuszy. Karygodną śmieszność.

W mojej libertariańskiej duszy budzi się jednak – kryć nie będę – sprzeciw wobec czynu stypizowanego w art. 137 kk. Wiem bowiem, iż przepis ten wymierzony byłby także w tych, którzy dla zamanifestowania swojego stanowiska palą flagę (widok znany z amerykańskich filmów, nie tylko o wojnie wietnamskiej). Uważam bowiem, że spalenie flagi nie musi oznaczać braku szacunku dla niej, dla państwa. Nie prostymi gestami, rytuałem, mierzy się poziom patriotyzmu, nie może on też stać na przeszkodzie realizacji wolności słowa.
(Nb. także w Stanach Zjednoczonych próbowano wprowadzać przepisy zakazujące palenia flagi, aczkolwiek zostały one zakwestionowane przez Sąd Najwyższy jako niezgodne z Pierwszą Poprawką do Konstytucji).

PS prokuratorom podpowiadam: jutro mecz, pewnie parę osób przyjdzie z flagami na stadion, będą nimi machać. Wystarczy tylko patrzeć czy machają nimi w sposób zgodny z przepisami.

Odpowiedzi: 8

Subscribe to comments with RSS.

  1. brocha said, on 10 październik, 2006 at 11:06 am

    A jak prezydent Polski jeździ po mieście z flagą państwową przypiątą odwrotnie do samochodu to nie powinien być analogicznie osądzony?

  2. dely said, on 10 październik, 2006 at 11:55 am

    Hmm, tu nie chodzi raczej o to, że sobie chodził i machał tylko, że zdjął. Podejrzewam, że jakby sobie zdjął po obchodach radomskiego czerwca bo ktoś zapomniał usunąć po zakończeniu obchodów to nie byłoby takiego szumu.

  3. A.W. said, on 10 październik, 2006 at 3:36 pm

    hm. ze studentem zgoda. Natomiast co do palenia flagi to nie zgadzam się. można oczywiście zastanawiać się czy prawo w tej kwestii mamy dobre czy złe, ale jak na razie mamy takie, ze palenie to jednak znieważenie (moim zdaniem) oczywiście podchodzę do tematu z dystansem ponieważ przypomina mi sie okres (mojej młodości ;-) ) kiedy nie było w sklepach kąpielówek. Kradliśmy wówczas flagi i szyliśmy sobie te kąpielówki – na basen. Były z pierwszorzędnego materiału. No tak, to były czasy PRLu. I sam juz nie wiem czy był to czyn zbrodniczy czy heroiczny ;-) ;-)

  4. Olgierd said, on 10 październik, 2006 at 3:47 pm

    Z pewnością byłoby uznane jako znieważenie, mój postulat odnosi się do przepisu w kategorii de lege ferenda. Skądinąd mam podobne zdanie jeśli chodzi o art. 133 kk (publiczne znieważenie Narodu lub RP), art. 135 par. 2 kk (publiczne znieważenie Prezydenta RP) oraz 196 kk (publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej).

    PS masz szczęście, że sprawa kąpielówek się przedawniła.

  5. uenifeu said, on 11 październik, 2006 at 1:13 am

    Brocha ma rację że władza niezbyt świeci przykładem…

  6. [...] Daję ten informację na zielono, bo to kolejna jaskółka rozmontowywania państwa policyjnego – także tego, o którym pisałem tu.Państwo polskie – niezależnie od tego czy rządzili tu Miller i Kwaśniewski, Kaczyński z Kaczyńskim czy Wałęsa z Bieleckim – bliższe jest babilońskiej twierdzy, bizantyjskiemu zawrotowi głowy, niż organizacji, w której obywatel może czuć się bezpiecznie, także wyrażając się krytycznie – w sposób uzasadniony bądź też kompletnie bezpodstawnie – o władzy. [...]

  7. Iwan said, on 3 maj, 2007 at 6:57 pm

    Ja się też nie zgadzam że zdjęcie flagi jest jakimkolwiek próbą znieważenia insygnia. Wręcz odwrotnie takie pojedyncze zrywy patriotyczne uważam za godne do naśladowania. Jesteśmy Polakami jeżeli mamy być karani za to że jesteśmy z tego dumni to po co mówimy o wychowanu patriotycznym.

  8. RaFaŁ said, on 14 czerwiec, 2009 at 1:56 am

    Witam ja z kolegą flagę ściągnąłem ze słupa i tez machaliśmy ;) tu tez pojawił się patrol prewencji ;) zaczął się pościg ponieważ się wystraszyliśmy policji ;/ niestety złapali koleżankę i powiedziała im wszyściutko kto to zrobił… najgorsze jest to ze policja w protokole napisała ze ta flaga leżała na ziemi gdzie ja ją ciągle miałem przy sobie… a po 2 nie widzieli gdzie uciekłem… mam rozprawę w sądzie… bodajże na 22 lipca mam 18 Lat został mi jeszcze jeden rok szkoły… czego mam się spodziewać od sądu>?? z góry dzięki dodam ze to moja pierwsza sprawa w sądzie…


Dodaj komentarz