Słowo Olgierda

Serdecznie pozdrawiam…

Opublikowany w z życia wzięte by Olgierd w dniu listopad 29th, 2006

panów, którzy trafili dziś na mojego blogaska w związku ze sprawą, która została wyznaczona na godz. 12.00 przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia I Wydział Cywilny.

Szkoda, że zajmują się Panowie góglaniem w poszukiwaniu haseł “wyrok z 4 października 2005″ (przykry wyrok, Panie Tomaszu, co?), fraz “Olgierd, Arnold Buzdygan” (dobrze, że pojawił się przecinek, bo bym się obraził…) oraz “arnold buzdygan październik 2006″. Lepiej było sprawdzić na czym polega odpowiedzialność pracodawcy za szkodę wyrządzoną przez pracownika oraz co to jest w ogóle naruszenie dóbr osobistych (tu z przykrością muszę powiedzieć, że faktycznie słowem o tym na moim blogasku nie wspomniałem).

Nie miotalibyście się Panowie wówczas tak strasznie dowodząc, że pewne dane zostały publicznie ujawnione i zrozumielibyście wreszcie, że nie ma to znaczenia. Ponieważ czyn popełniony przez Pana Tomasza sprowadzał się do ujawnienia treści objętych tajemnicą telekomunikacyjną, nie mają wprost znaczenia jakie były dalsze tego konsekwencje.

Cóż, wydaje mi się, że spotkamy się ponownie 13 grudnia i niewątpliwie ktoś po tym spotkaniu będzie miał niewyraźną minę. Proponowałem - niejednokrotnie - ugodę, ale jeśli Panowie tego nie dostrzegacie, jeśli uważacie, że to była próba “wyłudzenia” (sic!) to chyba faktycznie ugoda nie miałaby sensu.