Słowo Olgierda

James Brown (1933-2006)

Opublikowany w media, przemyślenia by Olgierd w dniu grudzień 25th, 2006

Zmarł James Brown, niezły muzyk, genialny szołmen, ojciec muzyki funk.

Uwielbiam jego żywiołową muzykę - mieszankę soulu, gospel i blusa - bez której nie byłoby ani Jimiego Hendriksa, ani przełomu w twórczości Milesa Davisa (”On the Corner”), Prince’a ani części hiphopu (tej lepszej). Pewnie nie byłoby też Michaela Jacksona i Beyonce - ale nad tym nie płakałbym.

Na marginesie: o sprawie dowiedziałem się z serwisu Gazeta.pl, żeby się przekonać, że redaktorzy (czy to PAP, czy mc?) zerżnęli 3/4 hasła z Wikipedii. Wystarczy porównać.

5 Responses to 'James Brown (1933-2006)'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'James Brown (1933-2006)'.

  1. Krystek said, on grudzień 25th, 2006 at 7:05 pm

    Dowiedziałem się o tym z TVP-owskiego “Teleexpressu”. Nieźle gość wymiatal na scenie a jego muzyka jest taka energyzująca. I taka zostanie. Na zawsze.

  2. Przyczynek said, on grudzień 25th, 2006 at 9:20 pm

    Kocham tańczyć. A przy jego muzie…..mmmmmm. Ta jego sekcja rytmiczna….zaraz coś włączę…na ful…

  3. makowski said, on grudzień 25th, 2006 at 9:49 pm

    no: żal. tak jakoś.

  4. Wimmer said, on grudzień 26th, 2006 at 2:13 pm

    Brown fascynował, to prawda. Był trochę wariacki, ale porywający.
    A co do Wikipedii - no cóż, gaudeamus :-)

  5. Git said, on grudzień 28th, 2006 at 10:37 przed południem

    Ludzie, opanujta się z tymi laurkami, przecież to tandeta, no może parę kawałków mu się udało w tm morzu szmiry.

Leave a Reply