Rudymenty e-rudyty
Dziś znów ładny kwiatek z bogatej twórczości mojego ulubieńca i natchnienia (jak to było?… “mniej uzdolniony kolega“) – Pierwszego Prawiczka Polskiej Blogosfery – który z właściwą sobie swadą zajął się sprawą Simona Mola.
Człowiek ten, korzystając z powodzenia, jakie miał u kobiet (pozazdrościć!) zaraził wirusem HIV mnóstwo młodych dziewczyn (jak złośliwie pisała “Rzepa” głównie początkujących dziennikarek działów kulturalnych…). A że sensacja to towar, na którym każda gazeta wychodzi najlepiej, żerujący żurnaliści rzucili się rzutkim ruchem na wszystko co ma związek z Molem. (O wcale nie mimowolnym oraz nie niewinnym naruszeniu prywatności tych młodych dziewczyn pisałem tu).
Wracajmy jednak do tematu. Rozpisawszy się ze swadą na temat osoby Mola, poddawszy trafnej krytyce jego poezję (“grafomańskie wierszydła”), Prawy Prostak tuż przy samym końcu swego elaboratu – licząc na to, że publika przysnęła i nie doczyta – rzuca tłustym drukiem gorące zawołanie[1]
Słowa to proste jak konstrukcja cepa, pewnie miały być nawet dowcipne, a może prowokujące; niechby tylko ktoś zarzucił kol. Galbie rasizm, już skoczyłby do gardła nasz e-rudyta – że oczywiście, bo przecież kaczyzm, a przecież można było wmówić, że to przyboczny Rydzyka, kandydat partii rządzącej… Jak mawiał mój kolega: tanie chwyty za fiuty[2].
Nie wymagam od naszego e-rudyty, aby podjął się wysiłku umysłowego i choćby dla erystycznej wprawki napisał podobny tekst, w którym sprawcą byłby białas. Jaki u licha związek z historią ma kolor skóry Mola?! Otóż nie ma związku żadnego, “rasista” o tym doskonale wie, ale przecież każdy gówniarz musi się czasem pobawić się w Ku-Klux-Klan.
Mało tego. Nasze wykwintne chamidło, prawiczkowy Joaś Senyszyn (klimat piśmienniczości zaiste bardzo podobny) drwi sobie w najlepsze z tych biednych panienek, które z takich czy innych przyczyn poszły z Molem do łóżka i zapadły na tę straszną chorobę.
Galba próbuje nawet się zastanowić dlaczego poszły do łóżka (są wykształciuszkami i dlatego pieprzą się z czarnymi), ale wyjaśnienie jest tak prostackie i żenujące, że znów biorę je po prostu jako gówniarskie łypnięcie okiem do czytelników, którzy i tak wiedzą, gdzie są konfitury[3]. Nasz Savonarola po prostu wie, że puszczały się z powodów ideologicznych, przeciwko braciom Kaczyńskim, przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, przeciwko ustalonemu porządkowi świata, w którym przystojni blondyni tulą się do spoconych podgolonych chłopaczków[4].
Na gruzach Nowego Porządku Świata legną – bo lec muszą – takie przestarzałe (troszkę konserwatywne, a troszkę ogólnoludzkie) wartości jak godność człowieka, jego prywatność, szacunek dla jego intymności.
My to już chyba znamy. Szacunek dla ludzkiego życia i zdrowia był źle widziany w Związku Sowieckim, zaś pojęcia prywatności i godności wyleciały poza nawias jako miazmaty burżuazyjnego świata.
Prawiczek po prostu wpisuje się w przetarte szlaki.
[1] cytat tradycyjnie maluję na czerwono, bo każdy lewacki głos u mnie ma czerwień zagwarantowaną,
[2] w opisie sprawy Mola widzę u Galby postfreudowską zazdrość – Mol miał mnóstwo panienek, a Galba ma bloga i wiernych spoconych czytelników,
[3] “my przecież wiemy, że panienki są do dupy, nie ma to jak spocić się przed komputerem a następnie poprzytulać do kolegi na wieczornicy pieśni patriotycznej,
[4] to wpływ cywilizacji helleńskiej, gdzie wysoko ceniono stosunki homoerotyczne,






W stosunku do Galby i jemu podobnych stosuje jedną prostą zasadę: nie ruszać gówna bo śmierdzi.
no… powaliło mnie!;-))))
Nie dawaj dzieciom do czytania Galby to wyrosną na zdrowsze – to na pewno!
“Jaki u licha związek z historią ma kolor skóry Mola?! Otóż nie ma związku żadnego, “rasista” o tym doskonale wie”
Taki, że Mol wykirzystywał uprzedzający antyrasizm partnerek, dla wymuszenia rezygnacji z racjonalnego użycia prezerwatywy pod pretekstem iż byłoby to zachowanie rasistowskie. O czym Galba pisze jasno a Ty udajesz że nie widzisz.
>> Git
to już wolę Frantza:
http://franz.blox.pl/2007/01/Wulgarne-posty-ohydne-poglady.html
(= też mam skłonność do Wulgaryzmów;)
Jak widzę Fraglesów też już wydymał Mol bez gumy, na razie w mózg, przez ryj – u Fraglesów to jedna Brocha.
Git: mam rozumieć, że nasz e-rudyta spał z Molem, że wie o tych prezerwatywach??!
O tym mówiły same partnerki Mola – jak wiesz sprawa zaczęła się na portalu e-teatr, na którym bywam i stąd wiem.
Jeśli mówisz o wpisach na różnych forach, które pojawiły się w połowie grudnia, a które dotyczyły choroby Mola, to pojawiły się one na kilku stronach.
Ja zdanie o kondomach znalazłem w “Rzepie”.
Tak czy inaczej tu można płakać tylko, a nie robić sobie kpiny z – głupich czy mądrych, zakochanych czy chcicą owładniętych – panienek.
Grubiaństwo tego szczeniaka jest po prostu skandaliczne. Jaki politkom PpS powinien go troszkę utemperować.
Dodam jeszcze że według mnie, najprawdopodobniej, Mol dymał je w dupę, co też ma związek z klimatami Le Madame i całym tym środowiskiem. Przy klasycznym seksie ryzyko zarażenia jest mnimalne, stokilkadziesiąt razu mniejsze niż w trakcie analnego.
Masz ciekawe informacje. Galba pewnie będzie kontent.
Dobrze, że nie jestem użytkownikiem forum e-teatr.pl i że nie szwendam się po warszawskich lokalach ;-)
fajnie tu. rozrywkowo ;-)
(jak mawiał Lud Prosty, biały, krajowy, rafinowany: piwo, seta, galareta i Kobieta…)
Skoro jedni mogą obśmiewać rydzykowe baby w beretach to inni mogą się naigrywać z wybzykanych panienek – co za różnica?
W materiale z “DF” pojawia się taki otop cytat jednej z bzykniętych gąseczek: “Nie uwierzysz, co wtedy myślałam: że nie chcę być ofiarą stereotypu kulturowego i zakładać, że każdy czarny jest nosicielem HIV. I zobacz, jak mi się to teraz przysłużyło!”
Ja mam tylko nadzieję że:
- NFZ wstrzyma refundację kosztów utrzymywania przy życiu stadka nosicielek śmiertelnej choroby.
- Zamorski Negro-Kalibabka dostanie zakaz opuszczania kraju i będzie musiał do śmierci tyrać w tym naszym paskudnym Kaczylandzie na pokrycie kosztów kuracji panienek które zainfekował (50 tyś pln/rok/osoba)
Kłania się tu casus odpowiedzialności kierowców za lecznie ofiar spowodowanego wypadku.
Bo na razie to wychodzi na to, że Kalibabka sobie pobzykał a społeczeństwo za to płaci…
Pozdro!
Franz
http://franz.blox.pl
1) nie zapominaj, że Wyborcza kłamie, ten artykuł też może być zmyślony ;-)
2) to sprawa tych panienek jaka była ich motywacja do uprawiania miłości bez zabezpieczenia,
3) temat ubezpieczeń zdrowotnych to jest osobna sprawa, aczkolwiek nie porównywałbym seksu bez kondoma do spowodowania wypadku samochodowego. Od sprawcy można dochodzić odszkodowania/zadośćuczynienia, ale te dziewczyny są jednak nadal tylko i wyłącznie ofiarami.
Jakby na to nie patrzeć chodzi mi właśnie o szacunek dla ofiar przestępcy.
>> Olgierd
…szacunek dla ofiar przestępcy…
no, przepraszam; ale: szacunek dla Głupoty?!?
ps.
Franz
pan płaci, inż. Mamoń płaci…
taka cena Liberalizmu, współczucia, więziennictwa, demo…
(co ja wypisuję?;-)
Buhaha ależ tu ciekawie ;-))) Artykuł przedni – gratuluje Autorowi humoru!
Poczekajmy jeszcze jak panienki, wzorem Anety K. zaczną ustalać ojcostwo dla swoich dzieci ;-) To dopiero Simon wpadnie w tarapaty…
ad1. Gie Wu zmyśliło artykuł o bawidamku z HIV’em? Jak mogli… tak go oczernili… ci wredni rasiści z Gie Wu… a fuj ;)
ad2. masz rację – to ich prywatna sprawa. I niech tak zostanie. Niech ich sprawą będzie za co się później leczyć. Z mojego punktu widzenia są dla mnie potencjalnym zagrożeniem – i nie życzę sobie żeby państwo utrzymywało przy życiu chodzące źródło infekcji.
Im szybciej umrą tym lepiej – bowiem wirus przynajmniej częściowo zostanie wyeliminowany z populacji.
ad3. świadomy seks bez kondoma z przypadkowym partnerem czy bez wcześniejszego ‘pogłębionego wywiadu’ jest tym samym czym świadome wskoczenie pod pociąg…
Samobójca wg. Ciebie jest ofiarą czy sprawcą?
[...] albowiem Ernst Röhm już był: no to teraz Olgierd: [2] w opisie sprawy Mola widzę u Galby postfreudowską zazdrość – Mol miał mnóstwo [...]
co za cholera
wyjawia mi się oto obraz ludzi którzy ogromnie krytykują Kaczyzm, sądząc (słusznie), że powstrzyma tą fale zgnilizny. Pan Mol oraz panienki młode/ a jakże redaktorki przypominają mi dość znane hasło “róbta co chceta” – no to robili. dla szpanu, dla chcicy, dla…. co mnie to obchodzi.
Luz najważniejszy.
Olgierd a Twoje uderzenie w Galbę jak wpisuje się w
“Pomysł karania za słowa, słowa, które się nie podobają aktualnej władzy jest stary jak ludzkość.”
dlaczego każesz Galbę za słowa? Czy Rasizm, antysemityzm nie wpisuje się w zakaz komunizmu czy hitleryzmu?
odsyłam do Twojego wpisu ;-)
SzanPaństwo!
decyzja:
Galba kaczym Gontarzem jest,
czy też
jaka galba taka palba,ot!.
Tak przy okazji, mam nadzieję że Mol przyczyni się do wykruszenia żeńskiej częci redakcji GW, a kto wie, może i męsjiej też?;)
-> Andrzej, nie każę go za słowa, nikogo nie każę – śmieję się, ale nie każę.
Jeśli natomiast panienki poczują się pomówione, wolę, żeby go pozwały a nie wołały prokuratora.
-> quadam: z tym Gontarzem to masz dużo racji. Taki “dziennik telewizyjny” i pogadanki Zygmunta Broniarka razem wzięte.
“Jeśli natomiast panienki poczują się pomówione, wolę, żeby go pozwały a nie wołały prokuratora.”
Obawiam się, że Twoi rozmówcy nie łapią rozróżnienia. Na polskiej prawicy mało kto chwyta subtelną różnicę między procesem karnym a cywilnym (zdziwiłbym się, gdyby kolega A.W. ją rozumiał, na przykład).
>> wo
…Na polskiej prawicy…
o! to pomówienie jest!;-)
nie jestem prawnikiem, nie jestem też (broń nas!) „Lewicowy” (wbrew temu, co niektórzy) — ale tę różnicę jednak chwytam chyba…
………………………..
a poważnie:
TAKIE argumenty
(„na PL Lewicy…” „na PL Prawicy…”)
są w naszej aktualnej sytuacji
(= totalnego pomieszania pojęć)
– tylko Obelgami
no to po co?
Chyba zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim chodzi.
Cały ciekawy tekst jest tu.
Dodajmy oczywiście, że jest to bezprzykładny przykład dzikiej lustracji seksualnej, którą od pewnego czasu prowadzi “Gazeta Wyborcza” w celu wykonania zamachu stanu na politykach PpS.
Mało było im skompromitowania Łyżwińskiego, teraz piszą, że policja zbiera sztućce po Lepperze – wzięli się za polityków partii rządzącej.
Niedobry WO, niedobry! ;-)
No i jeszcze pfuj… “nie karzę” oczywiście, od tego czytania internetu się mi porobiło, że przepisuję jak widzę…… wstyd! (kajam się!)
Olgierd czy ten tekst o “biednych panienkach” to tak pod konkurs wyskrobałeś? Mam nadzieje ze nie bedziesz teraz pisal pod publike!?
@A.W.
” tę różnicę jednak chwytam chyba”
Osoba, która chwyta tę różnicę, nie mogłaby zadać takiego pytania jakie zadałeś na początku.
-> Geralt: prawie zgadłeś, tam chyba Szczuka siedzi w żiri, może mnie dostrzeże ;-)
A tak na poważnie – żeby nie było, że sobie znów robię jaja – jakby Galba napisał, że panienki mają być grzeczne, nie chodzić do łóżka z kim popadnie itd. to bym się nie czepiał. Sam jestem w pewnym sensie rygorystą moralnym; ale Galba napisał jakieś brednie o rasistkach, polewał z tych panienek etc. (raczej niesmak to wzbudziło we mnie) – a ten mój rygoryzm moralny dotyczy również takich prymitywnych zachowań.
[...] 17th, 2007 · No Comments Ponieważ pojawiło się – w komentarzach – podejrzenie, że mój demaskatorski tekst poświęcony prostactwu został napisany niejako pod konkurs na Blagiera Roku zorganizowany przez portal Wiadomości24.pl – [...]
Galba to prostak i zastanawia mnie jedno, jak ktokolwiek może czytać t jego wypociny? Kilka razy mi się zdarzyło podczytać tego jego bloga, ale po prostu mnie zniesmaczył swoim obleśnym prostacwem i miałkim humorem. To człowiek, który idealnie nadaje się do polityki bo uwielbia się taplać w gównie i im gówno bardziej śmierdzące tym mu milej pachnie. Tacy ludzie są nienormalni…
krótkie horyzonty?
ulżyło ci jak pojechałeś sobie po osobie a nie po jego tekście?
nienormalni.
a Szczuka w …..
wysiadam. gdzie przystanek?
ciekaw jestem dlaczego blogerzy-amatorzy tak bardzo chcą zostać profesjonalistami? Jakoś to mi się źle kojarzy.
“Galba to prostak i zastanawia mnie jedno, jak ktokolwiek może czytać t jego wypociny? ”
Spójrz krytycznie na to zdanie; dziecinna figura retoryczna “i zastanawia mnie jedno”, z wyszmelcowanym od nadużywania w pyskówkach określeniem “wypociny”.
Hehe tak to jest jak się idola ruszy ;-)
Boli, co? ;-)
Nie wiem jak to jest, z Galbą zwykle się zgadzam i tyle, Wasze na niego zaś ataki nie imponują ani kulturą ani racją. A w powyższum przypadku też ciekawą, czy choćby jako taką, konstrukcją przekazu.
Git, generalnie brak mi słów na określenie mojego stosunku do p. Galby. Niewiele mnie też obchodzi czy w Twoim towarzystwie nadużywa się w pyskówkach zwrotu “wypociny” i czy jest on “wyszmelcowany”. To były najdelikatniejsze słowa na jakie mnie było stać gdy pisałem o tym człowieku. Po co używać dosadniejszych i zniżać się do jego poziomu? Chociaż myślałam, że większe “problemy” spowoduje ostatnie zdanie mojego komentarza. Tam padło ostrzejsze słowo ;-)
@Olgierd
aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś, kto pisze tak jak Galba może być czyims idolem. W tekście o murzynie na jego blogu znalazłem przez przypadek (bo to był ostatni wtedy komentarz) wpis jakiejś matki, która stwierdziła, że jak by go dorwała to by mu dała w pysk za zdanie iż matki powinny wychowywać swoje córki na rasistki. Naprawdę nie rozumiem jak ludzie mogą się z nim zgadzać? Tu nie chodzi o poglądy polityczne, bo gdybyś Ty czy brocha czy inni blogerzy piszący polityczne blogi, pisali o tym co teraz, i mieli poglądy jak macie teraz, ale robili to tak jak Galba, to też bym i do Was nie zaglądał. Liczy się poziom wypowiedzi a nie tylko jej kierunek (lewo czy prawo czy prosto). Galby poziom nie jest wyższy niż pierwszego lepszego zasikanego pijaczka w bramie. I tylko to mnie tak zastanawia…
Olgierd> “Jaki u licha związek z historią ma kolor skóry Mola?!”
Ma. Otóż Mr. Mol posiada dość “zaawansowany” rodzaj wirusa. Jak czytam na stronce RMF, bardzo morderczy dla Europejczyków.
Więc pośrednio kolor skóry [a konkretniej pochodzenie hmm etniczne Mr. Mola] ma znaczenie “w sprawie”. Słowem, gdyby panie poleciały na chorego białasa ich szanse byłyby większe. No chyba żeby chory białas lubił “wycieczki do Afryki z atrakcjami”, co też możliwe.
Walt>”Galby poziom nie jest wyższy niż pierwszego lepszego zasikanego pijaczka w bramie. ”
Jest ostry. Może zbytnio się zaangażował. Internetowy “sztandar kaczyzmu”:). Ale na jego obronę powiem, że nawet lubię go czytać, czasami [jak np. w sprawie Matki Boskiej Michnikowskiej] jest zabawnie:).
->Walt
Nie w moim towarzystwie a na forach dyskusyjnych, co i raz spotyka się takie określenie czyjejś wypowiedzi – wzdraga mnie na jego widok. Nie idzie mi więc o dosadność a sztampę.
Passus zachęcający do wychowania córek na rasistki był przewrotny, z przymrużeniem oka, jako kontra wobec przesady tolerancjonizmu, każącego mniejszości hołubić – jeśli odebrałeś to wprost, być może nie odbiegasz od poziomu tego zasikanego pijaczka w bramie.
Mówisz że nie chodzi o poglądy polityczne Galby a ja widzę że właśnie jedynie o nie, gdyby jeździł po Kaczorach byłby dla Ciebie bogiem.
->Olgierd
Jedyny kontakt z blogiem Galby miałem teraz dzięki Tobie, to tak odnośnie idolstwa. Choć znam go z salonu 24 i rzeczywiście cenię.
No tak, o tym wirusie afrykańskim faktycznie słyszałem.
Tak czy inaczej jestem zdania, że właśnie rygoryzm moralny nie powinien pozwalać pisać takich rzeczy. Można panienki opierniczać, że się nie szanują itd. – poniewczasie – ale bez przegięć.
Galba nie byłby dla mnie bogiem – nigdy. Z tego co obiło mi się o oczy otarł się o wrocławski (?) upr; musiało być to dawno dawno po tym jak przestałem tam bywać.
Mogę tylko dodać, że onegdaj zostałby przeze mnie i przez kolegów wyśmiany. Nawet w czasach dyskusji o Walusiu był jakiś poziom.
To o bogu było do Walta. Walnąłeś coś?
Ale Ty też inaczej byś go traktował:)
Tak, wypiłem jednego Broka Sambora – taki wiatr, że głowy urywa, trzeba sobie jakoś radzić ;-)
Ja bym go traktował poważnie, gdyby on się poważnie zachowywał. Np. taki WO – momentami zakręcony jak słoik z dżemem ale bardzo lubię go czytać. A Galba na jedno kopyto, makabrycznie powtarzalny, przewidywalny. No i często strasznie nieprzemyślane teksty.
Myślę, że mu woda sodowa do głowy strzeliła. Gwiazdorstwo, ot co.
Git może zaczniesz czytać co piszę i dopiero się ustosunkować do tego PO tym jak przeczytasz całość mojego komentarza? Napisałem wyraźnie, że gdyby Olgierd czy brocha pisali tak jak on na Kaczyńskich i PiS to też bym ich nie czytał. A bogiem dla mnie nikt nie jest.
Fakt, tak napisałeś. Ponieważ jednak nie widzę różnicy na niekorzyść Galby, nie biorę tego poważnie, i Twój do niego stosunek wyłącznie jako dyktowany sympatią polityczną. Ale tego nie da się rozstrzygnąć, dajmy więc spokój.
Git, to, że nie bierzesz tego poważnie to już Twoja sprawa. Jest wiele blogów, na których autorzy “dyskutują” w podobny sposób jak Galba i ja tych blogów nie czytuję. A poglądy polityczne tychże autorów są podobne do moich. Ale to oczywiście i tak Cię nie przekona, bo Ty już wiesz sam najlepiej :)
Mocny artykuł