Ekskluzywny wywiad z Wojtkiem Orlińskim
Sygnalizuję tylko, żeby nikt nie przegapił. Tam jest ekskluzywny wywiad, którego redakcji bloga Lege Artis udzielił Wojtek Orliński.
Trybunał odracza sprawę lustracji
No i masz babo placek - ostrzyłem sobie zęby na wyrok TK w sprawie lustracji, a tu mały zonk! - dziś wyroku nie będzie, ponieważ Trybunał odracza postępowanie bezterminowo.
Pozwalam sobie przekleić w całości komunikat prasowy po rozprawie (link jest tu, ale trzeba sobie suwaczkiem pojeździć, bo strona TK jest zrobiona troszkę drętwo i nie ma odnośników do poszczególnych spraw).
28 lutego 2007 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym
składzie rozpoznawał wniosek Grupy posłów na Sejm RP dotyczący ustawy z
18 października 2006 roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów
bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów.Trybunał Konstytucyjny postanowił rozprawę w dniu
dzisiejszym odroczyć bezterminowo. Zobowiązał wnioskodawców do
pisemnego sprecyzowania uzasadnienia zarzutów niezgodności z
konstytucją całej ustawy w brzmieniu ustalonym ustawą nowelizującą w
terminie jednego miesiąca.Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Janusz Niemcewicz, a
sprawozdawcami byli sędzia TK Zbigniew Cieślak i prezes TK Jerzy
Stępień.
Mądrości Kingi Dunin
Jeśli ktoś z państwa jeszcze wątpi w to, czy można napisać tekst o podatkach w całości wyssany z palca - może zajrzeć tutaj.
Oto Kinga Dunin, gura (r.ż. od “guru”) socjalfeministek utworzyła artykuł pod przewrotnym tytułem “Podatki są fajne”.
W zasadzie warto przeczytać całość aby zobaczyć jak chwacko gura przechodzi od lekko zarysowanego w tytule tematu do dytyrambów, że “wszystko to naród, Kościół, tradycja”.
Z obowiązku wrzucam garść charakterystycznych cytatów. Jak dla mnie: bubel kwartału, zaraz obok znanego włazidupstwa Karnowskiego.
Jednak ani lewica, ani prawica nie mają odwagi powiedzieć obywatelom, że podatki są fajne. Że płacimy je po to, żeby dzieci miały równy start, samochody równe drogi, żeby było ładniej, bezpieczniej, czyściej, zdrowiej. Nam wszystkim. A już zupełnie nikt nie ma odwagi powiedzieć, że obniżanie podatków jest działaniem wspierającym egoistyczny indywidualizm, a ich podnoszenie, szczególnie dla najbogatszych, jest prowspólnotowe. Argument, że obniżenie podatków pobudzi gospodarkę i wtedy wszystkim będzie żyło się lepiej, nawet gdyby był prawdziwy - do czego nie jestem przekonana - też nie jest prowspólnotowy. Obiecuje poprawę bytu jednostkom, nie buduje jednak więzi i poczucia współodpowiedzialności.
(…)
Zamiast takiej obywatelskiej wspólnoty proponuje nam się mentalne zamieszkanie w katolickim narodzie polskim: wyobrażonej wspólnocie, której realne podstawy są coraz słabsze. Może zaspokajać ona nasze różne potrzeby emocjonalno-symboliczne, ale w ksenofobiczno-tradycjonalnym wydaniu prawicy jedynie oddala nas to od możliwości odbudowania więzi społecznych - wspólnoty politycznej, która naprawdę mogłaby nam ułatwić życie we współczesnym świecie.
(…)
Powtarzanie nieustannie: naród, Kościół, tradycyjna rodzina, jest nie tyle niesłuszne, co coraz bardziej fałszywe. Tworzy ideologiczny, zakłamany obraz świata. Z taką busolą daleko nie zajedziemy. W przeciwieństwie do tego proponowane przez liberalną lewicę diagnozy mają dużo większy związek z realnymi problemami społecznymi. Diagnozy wskazujące na przemożny wpływ współczesnego kapitalizmu oraz globalizacji na kształtowanie naszej tożsamości - indywidualnej i grupowej - są po prostu bliższe prawdy.
Lustracja w Trybunale
Krótka zajawka: już jutro Trybunał Konstytucyjny będzie zajmował się ustawą lustracyjną. O pewnych paradoksach pisałem tutaj, wychodzi na to, że za 24 godziny pewne sprawy się wyjaśnią.
Komentarz po rozprawie pojawi się oczywiście na “Lege Artis” tak szybko jak tylko będę miał wiedzę o tym co powiedział TK.
Bronisław Wildstein: good night and good luck
W zasadzie bardziej z obowiązku kronikarskiego niż potrzeby serca odnotowuję: Bronisław Wildstein nie jest już prezesem TVP, zastąpił go Andrzej Urbański.
Nad Wildsteinem gradowe chmury zbierały się już od dłuższego czasu (zwracałem na to uwagę tu i tu). Psioczyli nań koalicjanci; Lepper krzyczał, że jakiś program dla rolników przesunięto na godzinę kiedy człowiek w polu robi, Giertych miał pretensje, że go źle kamerują. Do tego można było odnieść wrażenie, że momentami w programach informacyjnych przyganiano również PiSowi, a tego już premier Kaczyński mógł nie zdzierżyć.
Urbańskiego lubię, więc chociaż miał swoje gorsze chwile (szczerze żałowałem, że musiał odejść z Kancelarii w aurze skandalu - zwłaszcza, że zastąpił go sztywniak Szczygło), podobały mi się jego niegdysiejsze programy, mam zatem szczerą nadzieję, że jako prezio nie będzie gorszy od Wildsteina.
Mam też nadzieję, że odchodzący prezes się myli i Urbański nie będzie miał trudności w wyskoczeniu z kostiumu polityka.



