Słowo Olgierda

Za raport - do raportu. I kulka w łeb!

Opublikowany w polityka, przemyślenia by Olgierd w dniu luty 19th, 2007

A więc mamy już pierwsze ofiary raportu ws. likwidacji WSI. Odwołany zostanie nasz ambasador w Wiedniu. Zarzut: pomagał wytypować kandydatów do pracy w dyplomacji.

Jestem w ciężkim szoku jak dużo złego mogła wyrządzić obecna władza przez kilkanaście miesięcy od przejęcia sterów władzy. Ujawnienie agentury, ich nazwisk - zaznaczam: nie osób, którym można zarzucić popełnienie przestępstw, lecz np. typujących odpowiednie osoby na stanowiska w dyplomacji (jeny, to od teraz będzie to dziełem przypadku i efektem zwidów??!) zakrawa na zdradę stanu.

Rozsądniejsze od nas państwa nie są i nigdy nie były aż tak skore do autoprześwietlania struktur swoich służb. Brytyjczycy oficjalnie ujawnili fakt posiadania wywiadu i kontrwywiadu cywilnego dopiero niecałe 20 lat temu (wcześniej można było tylko się domyślać, że instytucje te istnieją, ale rząd JKM nigdy nie przyznał tego oficjalnie), także wówczas ujawnili nazwisko szefa wywiadu.
My właśnie dobrowolnie rezygnujemy z istniejącego wywiadu, palimy naszych agentów, ryzykujemy życiem osób, które współpracowały z polskimi służbami. Zamiast twardego pancerza pokazujemy miękkie podbrzusze. Wszystko to w przededniu decyzji o umieszczeniu w Polsce instalacji tarczy antyrakietowej oraz wyjazdu wojsk do Afganistanu.

Dawniej za zdradę stanu była jedna możliwa kara - kulka w łeb. Niestety, od 1988 r. nie ma w Polsce kary śmierci, zatem Macierewicz i jego mocodawcy mogą liczyć co najwyżej na wysokie odznaczenie państwowe. Jedno oficjalnie przypnie im “prezydent wszystkich frajerów” (zgadnij Koteczku kto…), następne - już po cichu, być może bez informowania zainteresowanego - powinien przyznać Kreml.