Bronisław Wildstein: good night and good luck
W zasadzie bardziej z obowiązku kronikarskiego niż potrzeby serca odnotowuję: Bronisław Wildstein nie jest już prezesem TVP, zastąpił go Andrzej Urbański.
Nad Wildsteinem gradowe chmury zbierały się już od dłuższego czasu (zwracałem na to uwagę tu i tu). Psioczyli nań koalicjanci; Lepper krzyczał, że jakiś program dla rolników przesunięto na godzinę kiedy człowiek w polu robi, Giertych miał pretensje, że go źle kamerują. Do tego można było odnieść wrażenie, że momentami w programach informacyjnych przyganiano również PiSowi, a tego już premier Kaczyński mógł nie zdzierżyć.
Urbańskiego lubię, więc chociaż miał swoje gorsze chwile (szczerze żałowałem, że musiał odejść z Kancelarii w aurze skandalu - zwłaszcza, że zastąpił go sztywniak Szczygło), podobały mi się jego niegdysiejsze programy, mam zatem szczerą nadzieję, że jako prezio nie będzie gorszy od Wildsteina.
Mam też nadzieję, że odchodzący prezes się myli i Urbański nie będzie miał trudności w wyskoczeniu z kostiumu polityka.


(z „rzeczpospolitej”)
no, paczPan — jaka Wredna manipulacja!?!
toż już Ućciwy Czlowiek — NIE MOŻE sie pszyjaźnić z Matką Narodu?
ech, te Rzydy…
(na szczęście 1-dnego mniej.)
Oni tam wszyscy kumple są.
Ja to się nawet cieszę, bo zbliżamy się do monarchii. Wprawdzie do jakiejś formy ruskiego absolutyzmu a nie np. oświeconego absolutyzmu bądź monarchii konstytucyjnej (mi najbliższego) ale zawsze coś…
Olgierd nie żartuj tak koszmarnie - L. Kaczyński jako król Polski.
do monarchii? no, nie wiem…
znaczy: Lewica powiązana z Prywatną inicjatywą?
genetycznie…
cóś znajome…;-))
http://www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1030&Itemid=50
(ibidem)
boję się coraz bardziej…;-))
No proszę jaki ze mnie otwarty człowiek: Urbański to lewicowy rewolucjonista, a ja go nawet lubię.
A Marek Jurek to prawie fundamentalista a ja też go nawet lubię.
I Kalisz jest sympatyczny (ale Dyduch już nie).
Tylko z partii, której nazwy tu nie wpisuję nikogo nie lubię. Same bućki.
no, proszę jaki ze mnie zamknięty człowiek…
Olgierd to taki miły facet; i nawet zgadzam się z nim (często) politycznie;
a TYCH gustów (Urb. Kalisz, Jurek..) — nie popieram..;-)
……………………………….
a poważnie:
obawiam się, że ta „Rewolucja PiS-u” — wkroczyła w fazę 1926-1930; o której Lew Trocki (sic!) pisał:
Stalinizm a Bolszewizm
(1937 r.)
(linku przez Obrzydzenie nie daję; ale łatwo znaleźć na http://www.marxists.org ;-)
No to teraz pytanie czy w tym Białymstoku głowy jednak polecą i czy odpryskiem walnie jednak g. w wentylator (czyli Rospudę).
A tak w ogóle to uważam, że to wszystko to jest robota WSI. Bronią się gadziny je..dne ;-)
czy w tym Białymstoku głowy jednak polecą
ah, ja! naturlich! Premier osobiście się… (w trybie expressowym i na poduszkach!)
już zapowiedział.
Zbadam ją bardzo dokładnie i wyciągnę wszelkie wnioski
(odetchnęliśmy, prawda?)
…………………………………………………………
a z tym „wsi”; wiesz…
ONI się ciskają bezproduktywnie (moim skr.).
ale w tym Szaleństwie (=2 Grubasy w składzie porcelany) — kilku ludziom nadepnęli na coś…
więc znając nasz (coraz bardziej) ambitny i skłonny do Procesowania się Ludek; mniej lub bardziej ciemny…
już ITI (tvn), dziś Finowie, sporo już chyba spraw z pow. cywilnego…
i niedługo (tzw.) rŻądzacy — nie będą mieli czasu na „Władzę”; bo cały czas: zeznania, sprawy, sądy, procesy…
(co też jest Metodą; ale…)
A tak przy okazji PO CO istnieje Telewizja Publiczna?
Czyż nie po to po co istnieje dom publiczny?
By pracownicy dawali d…?
Aha.
Ja w odróżnieniu od Ciebie bardziej lubię poprzednią burdel-tatę. Urbański jakoś mi przypomina tłuszcz z komunistycznych puszek z mielonką (mam traumatyczne wspomnienia). Błe.
Widzę Olgierd, że wszystkich lubisz…. miłość Cię przepełnia… może to i dobrze…ale jednak Urbańskiego nie trawię…
ad 10.
PO CO istnieje Telewizja Publiczna
właśnie przed chwilą o to samo u Kurczaków. i nie znam odpowiedzi. (podobnie jak z ZUS-em. że też socjalizm? harac, znaczy dod. podatek? kołchożnik?)
Telewizja publiczna istnieje po to, żeby rządzący mogli nauczać Lud. To chyba oczywiste?
i
“Jednostki publicznej radiofonii i telewizji umożliwiają naczelnym organom państwowym bezpośrednią prezentację oraz wyjaśnianie polityki państwa.”
To dobrze, że organy państwowe należą do Naczelnych.
“Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.”
To ja jako poszczególna część zamawiam te inne usługi z zakresu rozrywki.
acha.
to ja teraz Rozumję. i czy mogę Wódkę Bez Zakąski? nie! aa.. to poproszę. wuzetka raz.
Ja bym zaś chciał troszkę innowacyjności i wysokiej jakości.
Chociaż - biorąc pod uwagę ile tego szajsu oglądam - niech się dzieje co chce.
Czekam aż mi się znów odbiornik zepsuje :-)
burzy w Szklannej Szklance
akt I, scena 2.
(grają: ci sami + Bracia „K”)
(za: 5wladza.blogspot.com)
wiem że to pierdoła i przepraszam, ale szlag mnie trafia jak widzę słowo “kamerowanie”, logicznie rzecz biorąc należało by takoż “aparatować”, podłogi “mopować”, na komputerze “klawiszować” etc. - wiem że nie wnosi to nic do dyskusji, tylko się czepiam
=> harce: ależ ja specjalnie, to taka licencia poetica ;-)
“pardą”, zwracam honor