“Narysuj komórkę” czyli szkoła Romana Giertycha

Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia gdzie ta cała para Romana Giertycha i jego ekspertów od edukacji idzie (w sensie: komu w gwizdek) to już może przestać wysilać szare komórki.
Q.E.D.

Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia gdzie ta cała para Romana Giertycha i jego ekspertów od edukacji idzie (w sensie: komu w gwizdek) to już może przestać wysilać szare komórki.
Q.E.D.
"Narysuj komórkę" czyli szkoła Romana Giertycha
"Narysuj komórkę" - szkolne wypracowanie, to trzeba zobaczyć.
Zajefajne :)
Prawie jak podatki.
nieźle rysuje!;-)
Myślisz, że to jakimś obiektywem typu T-S chwycone? Chyba nie bo kratka się jednak zbiega ;-)
przyłożył i przez kalkę?
Pyszne…
niestety nie ma się z czego śmiać. poziom nauczania w szkołach jest coraz niższy, ale to nie martwi ministra giertycha.
[...] Olgierda. polecam! ale, aby nie było [tylko] o Głupotach: With his online vote for parliament, the [...]
Wręcz nienawidzę Giertycha, ale tutaj należy się sprostowanie: upadek polskiej edukacji zaczął się od reformy ministra Handkego i minister Dzieżgowskiej. Handke ma przynajmniej tyle wstydu, że się nie pojawia w mediach, ale Dzieżgowska nadal uważa się za eksperta od oświaty. Obłęd.
To nie jest śmieszne. W ogóle. Dwa tygodnie temu pomagałem przyjaciółce sprawdzać klasówki. Trzy pozytywne oceny. Ocen niedostatecznych: 25. Samopoczucie dzieci? Wspaniałe. Pytania? Co się stało w 1989. Odpowiedzi dzieci? Plan Balcerowicza, Wałęsa prezydentem, urodził się mój wujek.
Smutek.
No a co nie pomylil sie? Komorka to komorka :-)
Zapraszam na moj blog http://www.przeboj.wordpress.com
słów mi zabrakło…
hahaha bardzo fajny obrazek
u mnie będzie 3-ka giertychowska w przyszłym tygodniu :P
Niech się po prostu nauczą po ludzku formułować pytania. To, co tu widzimy, to nie jest objaw głupoty uczniów, tylko lenistwa i niekompetencji “pedagogów”. A uczniowie dają temu wyraz w ten jakże wesoły i jednocześnie dosadny sposób.
Zamiast postawić 5, albo 6, to ndst. Żenada. Kiedy nauczyciele będa kompetentni? Powinni uczęszczać na kursy psychologii.
@MLatej & harmattan: Co wy chrzanicie? Nawet nie wiecie jak brzmiało pytanie, bo widzicie tylko jego wersję zapisaną przez młodego analfabetę (”Narysuj komórk_e_”). Uczeń po prostu nie był przygotowany i postanowił się wygłupić. Słusznie dostał pałę, a ja bym na miejscu nauczyciela jeszcze dołożył uwagę za robienie sobie jaj z kartkówki.
[...] 3rd, 2007 by Klisiu Wczoraj Olgierd na swoim blogu zamieścił notkę o szkole Romana Giertycha. Pojawiło się kilka komentarzy do owego wpisu. W jednym z nich bloody_rabit określił ten [...]
@bloody_rabbit
Ojej, ojej, może ucznia powinno się jeszcze usunąć ze szkoły?
Ja za pomysł dałbym mu szansę poprawić sprawdzian. Kreatywność się ceni :)
ten uczen dostal ocene niedostateczna - nieslusznie !!!
ja za taka klasowke wyrzucilabym nauczyciela z pracy , sprawdzilabym tylko inne jego klasowki! domyslam sie ze jest to klasowka z biologii
dziwię sie ze uczen nie napisal jaka to ma byc komorka :roslinna, zwierzeca, grzyba ,nerwowa……..
swobodnie mógł narysować dawna wiejska komórke na zapasy zimowe
załadajac , ze takie polecenie napisać kazał nauczyciel, chyba że uczeń skrócił polecenie - to wtedy cofam to co napisałam .
Mam prosbe do nauczycieli sprawdzajcie co dyktujecie uczniom ! nie zawsze Giertych jest winny!
ktos wyzej napisał to zaczelo sie od Handke- popieram
Mimo wszystko, prawda jest taka, że ciało pedagogiczne, zarówno w szkołach jak i wszelakiej maści eksperci, którzy parają się m.in. w wymyślaniu testów na koniec szkół podstawowych czy gimnazjalnych, lub te koszmarnie denne olimpiady przedmiotowe, to głąby ponad miarę. Gdzie, jeszcze parę lat temu, ktokolwiek pomyślałbym o czymś takim, aby na olimpiadzie z języka polskiego znajdowały się błędy w treści zadania czy, co gorsza, kluczu odpowiedzi. Co zrobić kiedy nauczycielka chemii, na lekcji o alkanach, alkenach i alkinach podaje definicję, według której, atom węgla w cząsteczce jest jednowartościowy po czym ma cztery wiązania atomowe. I oczywiście można mieć pretensje do młodzieży, ale lepiej jednak poszukać też alternatywy dla takich zdarzeń i nie starać się wszystkiego zatuszować, idąc po najmniejszej linii oporu.
@spiechu
“Ojej, ojej, może ucznia powinno się jeszcze usunąć ze szkoły?”
Nie, to by była bardzo grupa przesada.
@bozka
“załadajac , ze takie polecenie napisać kazał nauczyciel, chyba że uczeń skrócił polecenie - to wtedy cofam to co napisałam .”
Exactly.
@szarik
“Co zrobić kiedy nauczycielka chemii, na lekcji o alkanach, alkenach i alkinach podaje definicję, według której, atom węgla w cząsteczce jest jednowartościowy po czym ma cztery wiązania atomowe.”
Wylać babę. Ale co ma to wspólnego z tematem?
Na boku: miałem przyjemność pracować w produktami końcowymi naszego powszechnego systemu edukacji, czyli studentami próbującymi swoich sił na jednym z wydziałów nauk ścisłych w jednym z miast Polski. Żenua. Oni nie potrafią dodawać ułamków, nie potrafią obliczyć pochodnej funkcji trygonometrycznej… Co *najgorsze*, im się nie chce w ogóle uczyć! A to są ci, którzy zdali maturę i którym chciało się iść na studia. Jak wygląda sytuacja z resztą — strach pomyśleć.
Coś kurna zostało solidnie spieprzone. IMHO winna jest temu tendencja do redukowania wymagań, zlikwidowanie dyscypliny w szkołach, zrobienie bezsensownych gimnazjów i, last but not least, postawa rodziców, olewających wychowanie i wykształcenie swoich dzieci. Czkawką w tym zakresie odbije się emigracja zarobkowa Polaków za granicę. Dlaczego? bo ludzie emigrują, ale dzieci zostawiają w Polsce pod opieką babci. Te dzieciaki mają rozpaczliwe poczucie porzucenia przez rodziców, są naładowane buntem i niesamowicie trudne do opanowania w szkole. Jeżeli za 5-10 lat nie będziemy mieli eksplozji przestępczości z tym związanej, to się zdziwię.
@bloody_rabbit
Nie napisałem, że mam w 100% rację, nie lubię “chrzanić’, ale tak jak ktoś już wyżej napisał, to zakładając, że nauczyciel podał takie pytania jakie widać na kartce, to jakiś bardziej dowcipny, błyskotliwy, odważny uczeń po prostu nie wytrzymał.
Pamiętam jeszcze czasy liceum (podstawówki już trochę mniej), no i czasami kiedy dostało się pytania to strasznie kusiło, by obnażyć niechęć nauczyciela do tego jakże pięknego zawodu, który kiedyś był uważany za powołanie. Niestety brakło tych tzw. jaj.
Nie uważam, że w tym konkretnym przypadku było tak jak napisałem, ale przyznacie chyba, że czasami sie tak zdarza. Po prostu bloody wyluzuj trochę;) Masz racje z tym “e”. Dlatego w tym przypadku odwołuje to co napisałem wyżej. Choć i tak dalej nie znam szczegółów, próbowałem być obiektywny.
a (wydawało się że) to taka prosta Sprawa…;-)
ps.
przypominam mój wpis (3): chłopak ma (drobne) problemy z pisaniem; ale rysuje nieźle. paradox? nie.
żywy (dla mnie) dowód, że nasze szkolnictwo (przed i gierychowe; za 1-dno) — nie potrafi z niego wydobyć tego, co w nim wartościowe; a tylko stawia „niedostateczne” (lub inne oceny).
(i tu >> MLatej ma rację: obnażyć niechęć nauczyciela…. tak, bo to 80-90% nauczycieli (moim skr.) dziś…
ale i >> bloody_rabbit ma rację: Coś kurna zostało solidnie spieprzone.. również poza szkołą…
@bloody_rabbit - z tematem ma to wspólnego, że ma zobrazować tym, którzy już ze szkoły wyszli, jaki jest poziom nauczania.
Komórka boska, też miałem podobny obrazek gdzieś: dziecko na lekcji wiadomości o środowisku społeczno-przyrodniczym miało podpisać wszystkie rysunki roślin i zwierząt, jeden badyl został podpisany “marichułana” (II klasa SP)
no przepiekane sa niektóre komentarze, przepiękna manipulacja Olgierda.
gdzieś na poczatku lat 70-tych ubiegłego stulecia pewna dziewczyna na lekcji geografii nie potrafiła na mapie fizycznej świata wskazać -gdzie leży Polska. Dziewczyna miała lat 13.
Wniosek jest z tego taki:
1. To była wina Giertycha.
2. Poziom nauczania wówczas był bardzo wysoki (prawda brocha?)
3. “ta cała para Romana Giertycha i jego ekspertów od edukacji idzie (w sensie: komu w gwizdek) to już może przestać wysilać szare komórki.”
naprawdę widzę, że wam “coś” dolega.
System szkolnictwa od dziesięcioleci jest beznadziejny i Giertych tego nie zmieni (choć przynajmniej próbuje)
Kompetencja nauczycieli była i jest +delikatnie kiepska, ale jaka ma być przy takim systemie?
Zgadzam sie z stwierdzeniem MLatej_a i częściowo Makowskiego.
na tak postawione pytanie w teście odpowiedź jest wyśmienita. Ocena winna być pozytywna.
Pamiętam, jak kiedyś nasza nauczycielka od historii zamiast “Co to jest wolna elekcja?” napisała “Co to jest wolna erekcja?”.
Nie muszę chyba pisać, że były same piątki. :)
piekna autopromocja na diggu naprawde piekna
Zaczynam się zastanawiać cz nie lepiej będzie w przyszłości pomyśleć na kształceniem dzieciaków samemu. Prawo przewiduje takie rozwiązanie. Po za tym taka edukacja przynosi zawsze znakomite rezultaty. To na prawdę wstyd, że dziecko na lekcji biologii nie umie odpowiedzieć na takie pytania. To jest 10 minut wspólnej nauki z dzieciakiem.
Matury z biologii nie zda, ale będzie mieć amnestię, a potem pójdzie do na jakieś artystyczne studia i Picasso wyrośnie ;)
Edukacja edukacją… ale to nie tylko szkoła. To także dom i ogólne podejście do życia. Pokażcie mi dziś dzieciaka, który książki czyta dla przyjemności. Pokażcie mi takiego, który ma zainteresowania wybiegające poza gry komputerowe. Coraz ich mniej… A w końcu to ciekawość świata jest najlepszym powodem, by chcieć się uczyć i go poznawać.
Tak nawiasem mówiąc: to druga klasa - czego? Gimnazjum chyba? Bo przecież w 2 kl. podstawówki nie uczy się takich rzeczy? To chłopak miałby 15 lat, dawniej początek średniej.
Pytanie postawione jest dobrze i nie wymyślajcie, że nauczyciel powinien był dookreślić czy zwierzęcą, czy roślinną czy parzystokopytną. Dzieciak narysowałby pantofelka (dobrze pamiętam, że to 1-komórkowiec?) i IMHO dostałby ocenę pozytywną.
To lekcja biologii, więc nawet jeśli pyt 1 (na które nie umiał odpowiedzieć) nic mu nie podpowiedziało, mógł się domyśleć z kontekstu.
Jakby się nauczył nie musiałby kozakować.
=> A.W.: a co ten przypadkowy człowiek na stanowisku niepotrzebnego ministra zrobił dobrego? Fartuszki?? Dowcipy na bok, nawet militaryzacja szkół nie załatwi sprawy, tj. może i wystraszy gówniarzerię, że ta będzie się bała kiwnąć palcem w bucie, ale za szkołą będzie co będzie.
Cała reszta to oczywiście pic na wodę fotomontaż i pod tym względem oczywiście obrazek dokładnie oddaje stopień upadku: szkoły, kraju, obyczajów.
nauczycielom stanowczo brak poczucia humoru. i co z tego, ze chlopak byl nieprzygotowany do lekcji? czy zawsze na wszystkie zajecia byliscie przygotowani? nie wierze. uczen wykazal sie pomyslowoscia, a za to nie powinno sie karac. nie twierdze, ze powinien dostac 5 czy 6. mozna na przyklad nic nie postawic i prosic o powtorzenie kartkowki. jest wiele innych rozwiazan, niz “upupianie” wszystkich na samym starcie. troche wyobrazni nikomu nie zaszkodzi.
“czy zawsze na wszystkie zajecia byliscie przygotowani? ”
Nie zawsze, i wtedy dostawałem ocenę Ndst. Po to ona jest.
“uczen wykazal sie pomyslowoscia,”
Cwianiactwem. Pomysłowością by się wykazał, gdyby spróbował np. zgadnąć jak ta komórka powinna wyglądać.
“a za to nie powinno sie karac”
Ocena to nie kara.
“mozna na przyklad nic nie postawic i prosic o powtorzenie kartkowki.”
Kiedy? Nauczyciel nie ma tyle czasu.
“jest wiele innych rozwiazan, niz “upupianie” wszystkich”
Upupianiem jest właśnie głaskanie po głowie każdego lenia, któremu się nie chce uczyć i myśli, że wykpi się cwaniactwem.
Jeżeli wielu rodziców ma takie podejście do nauczania ich dzieci jak Podniebem, to nic dziwnego że nasza młodzież coraz mniej umie. “Mój synio jest wspaniałym dzieckiem, jak ta wredna baba śmiała mu postawić jedynkę! Zwolnić ją!!”
Jakby to była lekcja z kabaretu to należałaby mu się nawet ósemka. Nadal sądzę, że to była lekcja biologii, zatem odpowiedź jest nie na temat, zaś za odpowiedź nie na temat zawsze należy się lufa.
Tak przynajmniej było kiedyś, być może przez te przeszło 15 lat, jakie minęło odkąd opuściłem szkołę średnią, coś się zmieniło.
Dodam może, że pewnie na jego miejscu zrobiłbym podobnie, ale też i nie dziwiłbym się zapłaconej za to cenie. Pewnie on się też nie dziwi.
Dzieci czasem są rozsądniejsze niż ich “obrońcy” ;-)
“Cwianiactwem. Pomysłowością by się wykazał, gdyby spróbował np. zgadnąć jak ta komórka powinna wyglądać.”
no i pokazal, jak komorka wyglada.
“Ocena to nie kara.”
ocena jest nagroda, badz kara. nagroda za dobrze wypelniona prace, a kara za niewypelnienie swych obowiazkow. i tyle.
“Kiedy? Nauczyciel nie ma tyle czasu.”
tak. zgadzam sie. nauczyciel w Polsce nie ma czasu na bycie pedagogiem.
“Upupianiem jest właśnie głaskanie po głowie każdego lenia, któremu się nie chce uczyć i myśli, że wykpi się cwaniactwem.”
upupianie - to wsadzanie wszystkich w te same ramy i oczekiwanie, ze kazdy bedzie sie zachowywal zgodnie z wymyslonym wzorem. upupia sie ludzi z wyobraznia; ludzi, ktorzy postepuja INACZEJ. a inaczej nie znaczy gorzej.
jesli ktos na polecenie: “narysuj komorke” na kartkowce z biologii, rysuje Nokie, to nie znaczy,ze jest cwaniakiem. nie znaczy tez, ze jest tempy. jesli kazda kartkowka wspomnianego ucznia wygladalaby podobnie (zmienialyby sie tylko modele komorek ;-) ), wowczas taki uczen potrzebuje pomocy. zakladam, jednakze, scenariusz optymistyczny, ze to byl jednorazowy wybryk nieprzygotowanego ucznia do lekcji. i tyle. mial prawo, jak kazdy inny. tyle, ze on nie zwial z lekcji, nie oddal pustej kartki, nie sciagal od kolegi/kolezanki. jedynie tworczo zamanifestowal brak wiedzy w danym temacie, podkreslajac dwuznacznosc niefortunnie sformulowanego polecenia.
Napisał (narysował) co wiedział, cóż, dobra i taka odpowiedź :)
“ocena jest nagroda, badz kara. nagroda za dobrze wypelniona prace, a kara za niewypelnienie swych obowiazkow. i tyle.”
Nieprawda. Karą jest nagana, zawieszenie w prawach ucznia, itd. Ocena jest… oceną. Nie zmieniajmy znaczenia słów. Nie zmieniajmy również zasad pisowni (zdanie zaczynamy dużą literą).
“tak. zgadzam sie. nauczyciel w Polsce nie ma czasu na bycie pedagogiem.”
Nauczyciel w Polsce ma klasę 35-osobową do nauczania. A bycie pedagogiem oznacza również nauczanie dzieci słów “powaga” i “odpowiedzialność”.
“upupianie - to wsadzanie wszystkich w te same ramy i oczekiwanie, ze kazdy bedzie sie zachowywal zgodnie z wymyslonym wzorem.”
Na lekcji biologii każdy uczeń ma się uczyć biologii, a nie rysować produkty Nokii. Jeżeli dla ciebie oznacza to “wsadzanie wszystkich w te same ramy”, so be it. Kiedyś dorośniesz.
” upupia sie ludzi z wyobraznia; ludzi, ktorzy postepuja INACZEJ. a inaczej nie znaczy gorzej.”
Tutaj “inaczej” = “gorzej”. Zadaniem ucznia na lekcji biologii jest uczyć się biologii. Jeżeli tego nie robi, nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i zostaje odpowiednio oceniony.
“jesli ktos na polecenie: “narysuj komorke” na kartkowce z biologii, rysuje Nokie, to nie znaczy,ze jest cwaniakiem.”
Owszem, znaczy.
“nie znaczy tez, ze jest tempy.”
Tępy, jeśli już. Może jest, może nie jest. Komórkę narysował ładnie.
“zakladam, jednakze, scenariusz optymistyczny, ze to byl jednorazowy wybryk nieprzygotowanego ucznia do lekcji.”
Skoro był nieprzygotowany, to dostał odpowiednią ocenę. Od tego ona jest. Dawanie mu forów byłoby *niesprawiedliwe* wobec jego kolegów i koleżanek, którym chciało się siąść na tyłkach i nauczyć się tematu.
“tyle, ze on nie zwial z lekcji, nie oddal pustej kartki, nie sciagal od kolegi/kolezanki.”
Gdyby ściągał, powinien być ukarany i nie mam tu na myśli zabrania kartki.
“jedynie tworczo zamanifestowal brak wiedzy w danym temacie,”
Twórczo?! Ludzie, trzymajcie mnie. Po prostu, był niedouczony.
“podkreslajac dwuznacznosc niefortunnie sformulowanego polecenia.”
Po pierwsze, nie wiemy jak naprawdę brzmiało polecenie. Po drugie, być może polecenie było podane w takiej formie ale z komentarzem “narysujcie jakąkolwiek komórkę o jakiej uczyliście się na lekcjach” — nauczyciel chciał być łagodny i dostał za swoje ;-) Po trzecie, nie trzeba być geniuszem żeby się domyślić, że nie chodziło o Nokię. Po czwarte, można podnieść rękę i zapytać o jaką konkretnie komórkę chodzi.
Dosyć usprawiedliwiania nierobów i cwaniaków. Właśnie przez takie podejście Polska jest tak zapóźniona w rozwoju.
=> Podniebem: gdzie to pytanie wydaje Ci się niefortunnie sformułowane? Na lekcji biologi rysuje się zawsze takie same komórki, może na ZPT byłyby to np. komórki na narzędzia (takie działkowców) ale tu - nie widzę błędu belfra.
Zgadzam się, że chłopak poszedł va banque, na pewno trzeba było jakiejś wyobraźni (99% kolegów albo ściągnęłoby od sąsiada albo bezradnie rozłożyło ręce), ale mimo wszystko na inną ocenę kartkówka nie zasługiwała.
Buahaha ^^ Pomysłowy dzieciak… ale ja mam nadzieję, że to taki żart był, nie na serio. Prawda, że nie na serio…?
http://www.pyskaty.wordpress.com
Widze ze rosnie pokolenie wyborcow PO, wykształciuchy mają sie dobrze ;)
A co z ochroną danych osobowych, Panie OlgierTku? Mało, że Mariusz Przybylski to jeszcze wiadomo z której klasy… ;-)
Nieładnie, nieładnie… No chyba, że masz zgodę na publikowanie jego klasówki ;-)
=> Geralt: masz rację, wykształciuchy je…dne będą dyskutować co to za komórka miała być.
A przecież każdy wie, że to podstawowa komórka miała być ;-)
=> Tuśka: jakby co to ja sobie tę zgodę narysuję ;-) A co, jakaś rodzina? ;-)
[...] Jak to nauka poszła w las [...]
hehehe.. ja nie mogę.
Sam Giertych powinien to zobaczyć,
jego szkoła wszystko tłumaczy!
Ostatnio koleżanka nauczająca biologii pokazała mi jedną z klasówek. Na pytanie: gdzie znajduje się ośrodek słuchu? - uczeń odpowiedział - We Wrocławiu.
Dzieci popełniają błędy, a to co prezentujecie to wynik funkcjonowania maluchów w bardzo skomplikowanym świecie. Świecie reklamy, marketingu i konsumpcji. Ale zauważcie, człowiek uczy się na błędach, a nowa generacja niedługo nas wyprze. Polecam link http://gizmodo.blox.pl/2007/03/Nowa-generacja-przejmie-kontrole.html
CO ZDROBOBICI JAK SIĘ DOSTAŁO JEDYNKE
To jest super……Fajne
Hihi, dobre dobre:)
Dobrze, że nie kazali narysować podstawowej komórki społecznej ;-)
bloody_rabbit nie podniecaj się tak tym systemem edukacji. Ja tak szczerze mówiąc mam ten cały system edukacji głęboko w dupie, a szczególnie Giertycha. Co będziesz miał z tej nauki 6 lat podstawówka + 3 lata gimnazjum + 4 technikum + 5 studia = 18 lat nauki i co i tak gówno z tego będziesz miał pujdziesz w polsce do pracy za niecałe tysiąc złotych bo przynajmniej takie są zarobki w moim mieście i jeszcze będziesz lizał dupke szefowi żeby cię z roboty nie wywalił. Naprawde fajna koncepcja życia a do tego wszystkiego utopisz całą mase kasy w studia i w książki. Zwykły zamiatacz ulicy za granicą zarobi więcej niż w polsce człowiek wykształcony po studiach. I właśnie skończe technikum i sobie wyjade do pracy za granicą srając na ten cały system edukacji.
suuuper,komórka to komórka
PozdRófffka
No gdyby było polecenie: “Narysuj komórkę roślinną” lub “Narysuj komórkę zwierzęcą”, to byłoby jasne co narysowac. A tak wyszła “Pała” za brak zrozumienia “Tego co autor miał na myśli”.
Kasia :-)))
Na lekcji biologii?
gimnazjum nr 2 w sosnowcu… chodziłem tam i miałem ta kartkę w reku he he
ja bym narysował nokie 3310 bo jest bardziej popularna
ja wam tylko powiem ze komurka byla w paincie rysowana