Jeże dwa
Wczoraj wieczorem, na spacerze z psem, spotkałem jeża.
Oto i jeż.

A później do jeża przyszedł drugi jeż i były już dwa jeże.
Na zdjęciu dwa jeże.

Nie wiem czy to kuzyni Jeża Jerzego, ale tak czy inaczej wyglądały i zachowywały się przesympatycznie.
PS przepraszam za jakość zdjęć, niestety Olympusa zostawiłem w domu i miałem tylko Soniegoeriksona w kieszeni.


to w końcu soniego czy eriksona?
(i który z nich jest który?;-)
A pies? Również zachowywał sie przesympatycznie, czy ma kolce w nosie?
Boss ogólnie zwierzątka olewa, z wyłączeniem saren, z którymi uwielbia się ścigać, no i kotów.
Niedawno miałem też historię ze stadkiem dzików, za którym ruszył, ale jak się przyjrzał dokładnie i porównał do wzorca sarny to nawrócił ;-)
Hehe, ten na pierwszej fotce wygląda świetnie. :-)
Łabędzia w stawie białego jak kreda.
I tylko jeża, jeża przelecieć się nie da!
Przepraszam za ten łajdacki i haniebny wpis, po piwie byłem (i na emigracji)
jam też po piwie….
to nie sztuka zabić kruka,
ani wronę trafić w głowę,
ale sztuka to jest świeża
gołą dupą siąść na jeża….