Co piszczy w trawie?
Pomimo ryzykanckiej zapowiedzi postanowiłem Moim Ulubionym Widzom tego Blogaska dać troszkę odpocząć od moich wypocin. Uzbierało się jednak troszkę ciekawych zdjęć, którymi będę się z Państwem sukcesywnie dzielił. Dziś część pierwsza - co piszczy w trawie?
A zatem, po kolei: koncert na tuzin saksofonów:

Ważka wpadła na kolację, całuję nóżki drogiej pani:

Jak to jest stanąć przed dylematem: czy zeżreć listek, na którym się siedzi?

Troszkę brutalności:

Oko jaszczurki:

A na koniec nieco seksu:

10 comments
Motyla noga… czas na wakacje!
Spojrzenie







