Rejestruję się ;-)

Ponieważ jestem zdania, że cały cyrk pt. “rejestrowanie stron www w sądzie” to totalna bzdura - ale to tylko moje zdanie, nie mogę przedstawić żadnych sensownych argumentów - zdecydowałem się przedłożyć twardy materiał.
Przed chwilką wróciłem z sądu, gdzie złożyłem wniosek o zarejestrowanie mojego innego blogaska jako czasopisma. Jak sądzę i bardzo w to wierzę - sąd wniosek oddali; będę tryumfował.
Jak uwzględni - będę miał własną gazetę. Też nieźle ;-)


Jedna pieczątka i 40 zł… Sielanka.
Zawsze byłoby jakieś 17 piw, Broków z Teskohita :( ale cóż, racja też kosztuje :-)
No to pojechałeś po bandzie. Czekamy na efekty!
Liczę na to, że te 40 zł zmarnuję - przynajmniej wyjdzie na moje i będę mógł robić minę jak ta mądrala, co to sam Sąd Najwyższy zagięła.
Gorzej, jeśli naprawdę będę miał własne lub czasopismo. Bo to zawsze problem: ogrzewanie, związki zawodowe, lustracja wydawców itd. itd. - no i sprostowania, etc.
[...] 1szy Łamistrajk ;-) Ponieważ jestem zdania, że cały cyrk pt. „rejestrowanie stron www w sądzie” to totalna bzdura – ale to tylko moje zdanie, nie mogę przedstawić żadnych sensownych argumentów – zdecydowałem się przedłożyć twardy materiał. Przed chwilką wróciłem z sądu, gdzie złożyłem wniosek o zarejestrowanie… [...]
zdrajca!
Jeszcze drobna uwaga, linki po prawo, na górze Ci się zepsuły. Jakieś A niedomknięte. :)
A co będzie jak machniesz wpis więcej niż raz w tygodniu? Nowy trzeba będzie zarejestrować? ;)
=> Opi: dzięki, tu niestety WordPress.com rządzi i pewnie nic z tym nie zrobię
=> Paweł: musiałem tak napisać, bo to ma być “lub czasopismo”, jakbym napisał, że częściej to byłby problem, bo byłby dziennik, a przecież ma być lub czasopismo, nie? ;-)
Takiego podejścia do tego problemu jeszcze nie widziałem. Ciekawe jaka będzie odpowiedź.
Olgierd,
pytanie mam natury prawniczej. od moich czytelników. niestety ja zbaraniałam, kiedy je usłyszałam.
otóż polskie blogi wordpressowe nie wiszą na polskich serwerach, ale zagranicznych. czy jako takie podlegają polskiemu prawu, a więc czy dotyczy ich obowiązek rejestracji? zastanawiałeś się nad tym? na tzw. chłopski rozum chyba nie jesteśmy jednak polskimi czasopismami, skoro nie wisimy na polskich serwerach, nie?
pozdr.,
marta w.
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale skoro już wpadłeś w machinę prawną, to powinieneś szykować paczki archiwum i słać do bibliotek….
http://pingwinarium.pl/prawo/swoja_strone_musisz_przekazac_bibliotece
no cóż, teraz tylko czekaj założenia podsłuchu i pukania o 5.30 w sobotni ranek. bycie prasą to nie tylko rauty i panienki ya know :)
@Olgierd:
Był już jakiś przypadek, że zarzuty wobec właściciela strony zostały oddalone, gdyż sąd odmówił rejestracji owej strony.
@Marta W.:
Mnie już od dawna zastanawia, czy liczy się narodowość autora, komentujących, czy serwera? Co więcej, czy zmiana licznika odwiedzin jest także aktualizacją strony? (w odniesieniu do gazet papierowych powinna chyba tak być odbierana) ;-)
=> Pazurkiem: zastanwiałem się i nic mi mądrego do głowy nie przyszło.
=> CoSTa: niech pukają, jak im mój dzwoniec pogoni kota, to pożałują.
=> doodge: rzecz w tym, że ja LICZĘ NA TO, że sąd wniosek ten oddali. Po prostu dzięki temu znów wyjdę na najnajniejszego mądralę ;-)
mlodzi i samotni jestescie to sie nakrecacie tym pukanirem do drzwi ;P
Obawiam się OLGIERDZIE, ze dopiero przed tobą schody.
A to rejestracja TYTUŁU PRASOWEGO, a to SPRAWOZDANIA do sądu rejestrowego…
MOC JEST Z TOBĄ! :)
pozdrawiam,
Witek.
=> offtza: To nie tak. W tamtej ustawie chodzi o egzemplarze zapisane na nośnikach elektronicznych. Jeśli będziesz wydawał swoją stronkę na DVD to rzecz jasna, egzemplarze biblioteczne się należą.
Natomiast zwykła wuwa nie jest egzemplarzem, więc ustawa jej nie dotyczy…
ooo dzieki za wyjaśnienie. A może orientujesz się, w jaki sposób ustawa określa, że dziennik, czy też czasopismo jest “polskie”. Czy jest to na poziomie obywatelstwa polskiego właściciela, czy może doment z końcówką ‘pl’, czy może serwera, na którym jest to składowane, a on znajduje się na terytorium Polski?
A tego nikt nie wie, ustawa w żaden sposób nie określa jakiego rodzaju lub czasopisma dotyczy jej litera.
Każda argumentacja prowadzi do absurdów, wystarczy sobie dowolnie pozestawiać następujące warunki:
A. piszę po polsku | po obcemu
B. piszę w domenie .pl | piszę w domenie .com
C. mój dostawca jest z Polski | mój dostawca jest spoza Ojczyzny
D. piszę do Polaków w Polsce | piszę do Polaków poza Polską | piszę do obcokrajowców
E. korzystam z polskiego operatora internetu | korzystam z obcego operatora internetu
F. stronę tworzę będąc na terytorium RP | piszę sobie będąc na obszarze UE | dłubię sobie poza UE
Jest jeszcze jedno pytanie: czy wydawcą może być osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej? Bo jeśli nie (a ja nie mam takowej) to co?
Znaczy się: apsurt!
[...] za głosem i w ślady Olgierda… (niech „prawo” zawsze Prawo znaczy. a „Sprawiedliwość… ;-) Posted by makowski [...]
a Pan to jest Łamistrajk!
[...] Jeśli chcecie śledzić losy rejestracji bloga, zapraszam do do Olgierta [...]
[...] pytania przerosły moje możliwości. W każdym razie poczytałam trochę VaGlę i pogadałam z Olgierdem Rudakiem, w związku z czym wiem odrobinę więcej. Ale wciąż nie uważam się za kompetentną, by [...]
Za dużo masz kasy?;) Widzę, że nie tylko mnie ten pomysł trzepnął, sporo internautów się oburza (bo i czemu tu się dziwić…). Zadałam sobie trud i popytałam speca od prawa:
http://www.liberumveto.wordpress.com
Nigdy nie jest za dużo ;-) ale pomyśl tak: jak mi się uda rozdmuchać to moje czasopismo i sobie znajdę inwestora i sprzedam je za półtorej bańki…
… to wszyscy będą mi zazdrościć i będą po cichu sarkać “takie proste było, dlaczego ja na to nie wpadłem?”! ;-)
;;-))
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4460439.html
No to jak rzecznik SN mówi, że nie ma powodów do paniki to coś mi podpowiada, że dobrze zrobiliśmy ;-))))
;-))
(i jeszcze:)
– nie ma powodów do paniki – powiedział oficer Plutonu do Skazańca. – nasze karabiny to tylko Mechanizmy; i mogą się zaciąć, popsuć, niezadziałać…
apsurt, Olgierd, apsurt
“Jest jeszcze jedno pytanie: czy wydawcą może być osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej? Bo jeśli nie (a ja nie mam takowej) to co?”
Tak, może:
“Prawo Prasowe, Art. 8. 1.
Wydawcą może być osoba prawna, fizyczna lub inna jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej. W szczególności wydawcą może być organ państwowy, przedsiębiorstwo państwowe, organizacja polityczna, związek zawodowy, organizacja spółdzielcza, samorządowa i inna organizacja społeczna oraz kościół i inny związek wyznaniowy.”
ale w niektóre sądy chcą wtedy… zaświadczenia o pełni praw publicznych i pełnej zdolności do czynności prawnych :-)
Hmmm teraz już nic nie rozumiem - w jaki sposób osoba prawna ma przedstawić zaświadczenie o “pełnej zdolności do czynności prawnych”??
pardon, trochę chaotycznie napisałem. Z tego co mi powiedziano w SO w Gdańsku osoba fizyczna ma przedstawić zaświadczenie o zdolności do czynności prawnych. Osoba prawna zapewne inny dokument, typu wpis do KRS - choć tu głowy nie dam - o to w sądzie nie pytałem.
Ku mojemu zdziwieniu sąd jeszcze tego samego dnia (3 września!) wydał zarządzenie o konieczności uzupełnienia danych we wniosku. W odpowiedzi złożyłem pismo, w którym napisałem, że nie ma podstawy prawnej do takiego żądania, ale dane te z daleko idącej ostrożności procesowej podałem.
Zobaczymy co dalej. Czyżby się udało? ;-)
Przecież ten obowiązek rejestracji blogów już jest nieaktualny - tak słyszałem w tv kilka dni temu.
Ten obowiązek był zawsze nieaktualny, w sensie, że go nie było.
[...] szopkę jaką sobie zrobiłem z rejestracją blogaska jako “lub czasopisma”? Okazuje się, że nie miałem racji, ponieważ dzieją się na świecie rzeczy, o których nie [...]