Słowo Olgierda

Małe osy też mają swój dzień dziecka

Opublikowany w podpatrzone by Olgierd w dniu maj 31st, 2008

To fenomenalny widok — obserwować osę, która troszczy się o swoje niewyklute jeszcze dzieciaki, karmi je i pilnuje siedząc na krawędzi gniazda podwieszonego pod pokrzywę.

P.S. jestem coraz większym przeciwnikiem koszenia łąk. Jeśli to miejsce pójdzie pod kosę, tego obrazka już tam nikt nie zobaczy.

Cztery obrazki z życia gąsienic

Opublikowany w podpatrzone by Olgierd w dniu maj 17th, 2008

Dzisiejszy odcinek poświęcam wyłącznie gąsienicom. Na pierwszy ogień idzie gąsienica, która — przywarłszy do łodygi — zżera źdźbło trawy. W pewnym sensie piłuje gałąź, na której sieci, prawda?
Ach, a z jaką lubością odchyla tylne odnóża… musi jej smakować!

Ta sztuka to znana już rudnica krupówka, paskudztwo znów obsiada podwrocławskie dęby…
Ta sztuka z lubością zerkała do tyłu, jakby uważała, że jest na co popatrzeć.

A to jest portret takiej rudnicy. Straszna morrrrda! (Uwaga! Proszę nie brać rudnicy krupówki do rąk! Może poparzyć!)

I na zakończenie coś na ubaw. Oto obrazek kolizji rudnicy i takiego śmiesznego glucika na znaku drogowym. Myślałem, że krupówka ją zeżre albo coś, ale się dość zgrabnie wyminęły.

P.S. uprasza się o niepisanie, że matryca brudna. Bo brudna.

Ostry seks w zaroślach

Opublikowany w podpatrzone by Olgierd w dniu maj 17th, 2008

Tak właśnie wygląda ostry seks w zaroślach. Nieletnich uprasza się o niepatrzenie. Dziękuję.

Mega pornol tylko dla prawdziwych twardzieli

Opublikowany w podpatrzone by Olgierd w dniu maj 11th, 2008

Przegląd dzisiejszych osiągnięć fotograficznych zaczynamy od romantycznych nastrojów. Oto biełyje rozy dla każdej z Pań :-) (dla wszystkich Pań?) ;-)

A to jest inna gąsienica. Taka troszkę popielata z gęby.

Taką gąsienicę na swoje potrzeby nazywam patyczakiem.
Tu słowo wyjaśnienia: niestety, nie mam na tyle zapału, żeby starać się to wszystko co obserwuję i rejestruję nazywać. To jest jedna z nielicznych rzeczy, gdzie mój zapał do rozgryzienia tematu od podszewki mnie opuścił (drugi to — nigdy nie zakoduję żadnego programu komputerowego ;o)

A na zakończenie uczty, jak nakazuje tradycja, deserek — skakun sam w sobie, we własnej osobie.

Za Wikipedią:

Większość skakunów ma krępe ciało. Inne, rzadziej spotykane formy są objawem naśladowania np. mrówek, błonkówek, muchówek, zaleszczotek czy innych gatunków pająków. Charakterystyczną cechą Salticidae są ich oczy. Umiejscowione są w przedniej części głowotułowia i po jego bokach, w trzech lub czterech rzędach, umożliwiając obserwację całego otoczenia. Najlepiej wykształconą parą oczu jest zawsze środkowa, pozwala ona na stereoskopowe widzenie w kolorach. Pozostałe oczy odpowiedzialne są za rejestrowanie zmian natężenia światła oraz najmniejszego ruchu w otoczeniu. Głowotułów ma najczęściej kształt prostokąta, łezki lub owalu, połączony jest z resztą ciała poprzez tzw. łącznik - czyli przekształcony pierwszy segment odwłoka. Odwłok zaś zazwyczaj ma kształt eliptyczny bądź okrągły, nierzadko wydłużony lub kwadratowy. Odnóża skakunowatych są dość grube, mocne oraz silnie umięśnione, co pozwala na oddawanie długich, czasem nawet kilkudziesięciocentymetrowych, skoków.

Świerszczyk

Opublikowany w podpatrzone by Olgierd w dniu maj 10th, 2008

Z pozdrowieniami dla tych, którzy po przeczytaniu tytułu się ucieszyli ;-)