DRAMAT! Doszliśmy do tego schroniska tuż przed zmrokiem i poprosiliśmy o możliwość noclegu. Rozumiem, że nie było miejsc, ale sposób, w jaki kobieta (waścicielka?) nas potraktowała, był delikatnie mówiąc, skandaliczny. Otóż: nie ma w ogóle możliwości użyczenia kawałka podłogi, “zmrok? nie jesteście przecież dziećmi”; “góry? a co to za góry?”; “w Akademickiej nie ma miejsc? Trudno, musicie ryzykować”. Cóż, kapitalizm – miała komplet to mogła sobie pozwolić na bycie prostą wobec turystów nadliczbowych. Ale uwaga: przed nami rozmawiała z tą kobietą dziewczyna, która skarżyła się, że w pokoju nie ma ogrzewania. I co? “Nie ma ogrzewania, bo mamy remont. Nic z tym nie możemy zrobić.” Dziewczyna nie dość, że nie została o tym uprzedzona, to jeszcze właścicielka bardzo wzbraniała się, żeby dać jej farelkę czy cokolwiek, czym mogłaby się ogrzać. Dziękuję, już na pewno tam nie wrócę.
chciałabym tam teraz być :-)..Pięknie!
Czy można poprosić pierwszy obrazek w 1280×1024? Dziękuję.
Proporcje nie te. Pomyślę co z tym mogę zrobić ;-)
DRAMAT! Doszliśmy do tego schroniska tuż przed zmrokiem i poprosiliśmy o możliwość noclegu. Rozumiem, że nie było miejsc, ale sposób, w jaki kobieta (waścicielka?) nas potraktowała, był delikatnie mówiąc, skandaliczny. Otóż: nie ma w ogóle możliwości użyczenia kawałka podłogi, “zmrok? nie jesteście przecież dziećmi”; “góry? a co to za góry?”; “w Akademickiej nie ma miejsc? Trudno, musicie ryzykować”. Cóż, kapitalizm – miała komplet to mogła sobie pozwolić na bycie prostą wobec turystów nadliczbowych. Ale uwaga: przed nami rozmawiała z tą kobietą dziewczyna, która skarżyła się, że w pokoju nie ma ogrzewania. I co? “Nie ma ogrzewania, bo mamy remont. Nic z tym nie możemy zrobić.” Dziewczyna nie dość, że nie została o tym uprzedzona, to jeszcze właścicielka bardzo wzbraniała się, żeby dać jej farelkę czy cokolwiek, czym mogłaby się ogrzać. Dziękuję, już na pewno tam nie wrócę.