Powódź 2010. Quadem po wale.

Bardzo mnie zdziwiło, że o zakazie przejeżdżania samochodami przez wały przeciwpowodziowe zaczęło się mówić dopiero teraz. Zakaz ten obowiązuje od dość dawna, o czym przypominają liczne tablice.

Jak widać nie każdy ma tego świadomość. To zdjęcie wykonałem dziś, około godziny 11.00 na wale między Janówkiem a Piskorzowicami. Prowadzący quada nie tylko zasuwał wzdłuż wału, ale też jechał wężykiem, rwąc spod kół mnóstwo darni. Dodać warto, że poniżej, po lewej, pod wałem stała (i stoi) woda.
Co ciekawe popis ten odbywał się tuż obok pokazanej powyżej tabliczki (po prawej).

Jeśli go znacie to możecie go pozdrowić. Udało mi się zrobić mu zdjęcie w czasie wyczynów, mimo odległości widać fragment tablicy rejestracyjnej. Jego numer to PTU *555 (znaczek * zastępuje cyfrę, której nie jestem pewien).

Na powiększeniu widać ten numer nawet wyraźniej; zresztą później udało mi się do debila podejść bliżej — pewności nie mam, ale wydaje mi się, że za * można podstawić zero. Zatem numer brzmiałby PTU 0555.

Wracając kolejny smaczek — w innym miejscu, także tuż przy tabliczce (w miejscu, gdzie jeszcze 3 godziny wcześniej stał patrol policji) zaparkował piękny Golf 2 o numerze DW 043AT. Podróżni poszli zwiedzać teren.
Mandatem go!
to ORMO patroluje wały
powalony jestes czlowieku- samochodem mogli przyjechac ludzie ktorzy patroluja stan walu, a podrugie co taki maly quad mogl zrobic walowi jak on jezdzil nie po scianie walu tylko za nia! prawdziwe zagrozenie to wlasnie wielka trawa galezie krzaki i drzewa ktore leza na ziemi !! zamiast o tym pisac to czepiasz sie byle gowna! zaloze sie ze doniosles o tym quadzie i golfie na policje!!