Kultura 2.0
Wczoraj byłem na konferencji Kultura 2.0.
Moja subiektywna relacja jest tutaj, natomiast poniżej zdjęcie Alexandra Barda, Wojtka Orlińskiego oraz Bartosza Waglewskiego ps. “Fisz”.
Zdjęcie z Wikipedii, ale mojego autorstwa.
(więcej…)
Prawo i Sprawiedliwość: projekt na wskroś lewicowy
Wizja państwa według braci Kaczyńskich to projekt na wskroś lewicowy - wynikający z postjakobińskiej ideologii, etatystycznej koncepcji “silnego państwa” oraz wiary w skuteczność scentralizowanej władzy “komisarzy Republiki”.
Od jakiegoś czasu coraz bardziej warto czytać “Rzeczpospolitą” (niestety, ze smutkiem konstatuję, że “Wyborcza” w walce z “Der Dziennikiem” niebezpiecznie zbliża się do jego poziomu). A w czwartkowej “Rzepie” ciekawy tekst Jacka Bartyzela Na gruzach “rewolucji moralnej”, w którym ten zwolennik tradycjonalistycznej prawicy bezlitośnie obnaża pustkę ideową i zakłamanie polityki Prawa i Sprawiedliwości (”Rz” nr 75 z 29 marca 2007 r.).
Opisując program braci Kaczyńskich Bartyzel odwołuje się do koncepcji filozofa Hansa Vaihingera, który stworzył koncepcję fikcjonalizmu, w którym liczy się nie to jaki świat jest naprawdę, lecz jaki się nam wydaje. W tym układzie - pisze Bartyzel - Prawo i Sprawiedliwość jest partią “jak gdyby” konserwatywna i prawicowa, a jej “rewolucja moralna” wyłącznie udaje kontrrewolucję.
Tymczasem faktycznie - mówi autor - ugrupowanie to
wpisuje się w ultrademokratyczną metanarrację ideologiczną, której ojcem założycielem był Rousseau, a pierwszymi praktykami francuscy jakobini. Jądrem tej ideologii jest wczesnonacjonalistyczna (w literaturze naukowej nazywana nacjonalitaryzmem) koncepcja suwerennego i “uzbrojonego” (”do broni obywatele!”) ludu - narodu, którego rewolucyjna awangarda, patriotyczna i nieprzekupna, heroicznymi aktami woli poskramia wrogów Republiki, zdrajców i złodziei.
Bartyzel podkreśla, że miła sercu Jarosława i Lecha Kaczyńskich koncepcja “silnego państwa” nie ma nic wspólnego z prawicowym - konserwatywnym - zasobem programowym oraz ideologicznym, natomiast odpowiada wyłącznie normom XIX-wiecznej skrajnej lewicy, od Gambetty do Clemenceau.
Niechęć współczesnej, nowoczesnej, europejskiej lewicy do rządów Prawa i Sprawiedliwości tłumaczyć można wyłącznie ewolucją lewicy, która od socjaldemokracji przechodzi nawet na pozycje socjalliberalne; tymczasem PiS - chciałoby się dodać - tkwi w okowach socjalizmu lat 30-tych ubiegłego stulecia.
Owszem, konserwatywna i tradycjonalistyczna prawica może współpracować z paleosocjalistami - mówi Jacek Bartyzel - aczkolwiek wyłącznie na płaszczyźnie konkretnych zazębiających się interesów. I tak francuscy monarchiści podejmują współpracę z Klubem Jakobinów, a to dlatego, że i jedni i drudzy są zwolennikami suwerennej polityki państwa.
Jednakże Prawo i Sprawiedliwość mimo pozornie prawicowej i patriotycznej retoryki podejmuje rozmowy o zgubnej koncepcji Konstytucji Europejskiej, a także sprzeciwia się projektowi zmian w konstytucji zmierzających do wzmocnienia ochrony życia.
Opinia Jacka Bartyzela odpowiada temu, co próbuję - z mizernym skutkiem - wyjaśnić Czytelnikom tego bloga, a także przekazać w komentarzach na wielu innych, zwykle “prawicawych” blogach. PiS nie jest partią prawicową, program Kaczyńskich odpowiada poglądom przedwojennych socjalistów, a jego nasączenie etatyzmem, centralizmem i wiarą we wszechmądrość powinny dyskwalifikować to ugrupowanie w oczach każdego sympatyka prawicy.
Agora poszła na dupy
Żyję, żyję, tyle, że mi tyle roboty pod koniec marca spadło na łeb, że nie mogłem się podnieść ;-)
Cały czas żyje też Lege Artis - chociaż momentami nie mam czasu nawet tam nic skrobnąć - czego dowodem niechaj będzie Zakaz pornografii (ten wpis może i bardziej pasowałby do Słowa ale poszedł tam - i niech tak zostanie). Możemy pokłócić się jakby co - bo jednak poglądy mam ;-)
Natomiast sygnalizuję, że strasznie na psy zaczyna schodzić Agora, co wychwycił Netto. Nie, nie chodzi mi tu o lustrację dziennikarzy czy inne akty strzeliste - mówię o serwisie Limetka (z moim zdaniem na jego temat możecie zapoznać się tu) oraz Plotek, który jest oczywiście klonem Pudelka.
Marcin Jagodziński pisze o bzykaniu na styropianie a ja mogę po prostu dodać, że to są najbzdetniejsze rodzaje serwisów internetowych jakie moje oczy mogą sobie wyobrazić.
I naprawdę zaczynam myśleć kiedy dodatkiem do Wyborczej będą płytki DVD z jakimiś klasycznymi dziełami Teresy Orlowsky…
Ekskluzywny wywiad z Wojtkiem Orlińskim
Sygnalizuję tylko, żeby nikt nie przegapił. Tam jest ekskluzywny wywiad, którego redakcji bloga Lege Artis udzielił Wojtek Orliński.


