Deambulants
Przekąska (jak ważka zjadała motylka)
Dziś coś dla osób o mocnych nerwach. Zarejestrowana scenka trwała może 90 sekund. Powyżej — ważka ledwie co pochwyciła motyla i siadła sobie z nim na łodydze trawy.
Chwilę później — operacja nastąpiła tak szybko, że naprawdę musiałem się spieszyć z fotografowaniem — motyl utracił ostatnie skrzydełko i oto ważka już nie stała przed alternatywą “skrzydełko czy nóżka”.
Po kilkudziesięciu sekundach zostało tylko jedno skrzydełko. Wyglądało to tak, jakby silny tego dnia wiatr przeszkadzał drapieżnikowi w wygodnym delektowaniu się ofiarą. Aby uchronić łup konieczne było pozbawić go zbędnych elementów. Od tej chwili owad mógł się spokojnie posilać.

















